Papież poruszył problem molestowania w Kościele już na pokładzie samolotu, jakim podróżował z Rzymu do Edynburga w czwartkowy poranek. W trakcie konferencji prasowej odpowiadał na zadawane przez dziennikarzy pytania.
Jeden z reporterów zapytał, jak obecnie, po aferach seksualnych, wciąż darzyć Kościół zaufaniem. Z przytoczonych przez niego badań wynika, że wielu Brytyjczyków boryka się właśnie z tym problemem.
- Po pierwsze, muszę zaznaczyć, że wieści o nadużyciach były dla mnie samego szokiem i wielkim smutkiem. Trudno zrozumieć, jak takie perwersje mogą pojawiać się wśród duchownych – mówił Ojciec Święty.
Papież wyraził również smutek z powodu braku działań ze strony niektórych władz kościelnych, które były "niewystarczająco czujne i niewystarczająco szybko podjęły niezbędne działania".
- Teraz nadszedł dla Kościoła czas pokory i pokuty dla odnowienia absolutnej szczerości – mówił Benedykt XVI. Podkreślał, że ofiary molestowania muszą być otoczone troską, aby mogły przezwyciężyć urazy, jakich doznały, "na nowo zaufać Bogu". - W pierwszej kolejności potrzebna jest pomoc psychologiczna i duchowa – dodał.
Wyjaśnił także, że należy podjąć działania, aby "chorych oddzielić od dzieci, ale także ochronić ich przed nimi samymi". Kończąc swoją wypowiedź, papież pochwalił biskupów z Wielkiej Brytanii za współpracę ze Stolicą Apostolską, a także podmioty cywilne, które włączyły się w walkę z nadużyciami. Mówił, że jest bardzo wdzięczny za zaangażowanie na rzecz ochrony młodych.
eMBe/CatholicNewsAgency
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

