Rozmawiający z papieżem niemiecki dziennikarz Peter Seewald zapytał Ojca Świętego, skąd bierze siły na swoją pracę. - Liczba katolików wzrosła właśnie o 17 milionów, czyli tyle, ilu mieszkańców liczą razem Grecja i Szwajcaria. Tylko w 2009 roku Wasza Świątobliwość mianowała 169 nowych biskupów. Do tego dochodzą audiencje, kazania, podróże, mnóstwo decyzji - a oprócz tego Wasza Świątobliwość napisała obszerną pracę o Jezusie, której drugi tom wkrótce się ukaże. Ojcze Święty, macie teraz 83 lata, skąd bierzecie siły? - pytał.
- To co pan wyliczył, jest znakiem siły Kościoła. Patrząc tylko z Europy można odnieść złudzenie, że Kościół się cofa. Ale to tylko część całości. Na innych kontynentach rośnie i żyje, jest pełen dynamiki. W ostatnich latach wzrosła liczba nowych księży, także liczba seminarzystów. W Europie przeżywamy tylko jedną określoną stronę, nie widzimy wielkiej dynamiki przełomu, która istnieje gdzie indziej i na którą natykam się podczas moich podróży i podczas spotkań z odwiedzającymi mnie biskupami. To prawda, że to wszystko jest ponad siły 83-letniego człowieka. Ale dzięki Bogu mam wielu dobrych współpracowników. Nad wszystkim pracujemy razem i razem potem to wykonujemy. Ufam, że Bóg da mi jeszcze tyle sił, ile potrzebuję, żebym mógł wykonać to, co niezbędne. Ale dostrzegam też, że siły powoli mnie opuszczają – mówi Benedykt XVI.
Dziennikarz powiedział po tej odpowiedzi, że "odnosi się wrażenie, iż papież mógłby być też trenerem fitnessu..."
- Nie sądzę (śmiech). Trzeba oczywiście dobrze dzielić sobie czas. Dbać też o wystarczającą ilość czasu na odpoczynek. By potem, gdy potrzeba, być w pełni formy. Mówiąc krótko: należy przestrzegać rytmu dnia i wiedzieć, do czego potrzebna będzie energia – tłumaczy Ojciec Święty.
Papież przyznaje, że nie ma czasu na korzystanie z roweru stacjonarnego, który ustawił mu osobisty lekarz dr. Buzzonetti. - Bogu dzięki teraz go nie potrzebuję – dodał.
Od godz. 20.45, jak się mówi, papież ma czas dla siebie. Co robi papież w czasie wolnym, zakładając, że taki w ogóle ma? - pyta Seewald.
- Naturalnie także w czasie wolnym musi czytać i studiować akta. Zawsze pozostaje wiele pracy. Ale także spożywa wspólne posiłki z papieską rodziną, czterema zakonnicami ze zgromadzenia "Memeores Domini" i z obu sekretarzami. To są chwile odprężenia – mówi Ojciec Święty.
Zaznacza, że ze swoimi sekretarzami ogląda wiadomości w telewizji, a czasem również filmy na DVD. - Niedawno obejrzeliśmy piękny film o pochodzącej z Afryki Josephinie Bakhicie. Chętnie oglądamy "Don Camillio i Peppone"... - mówi papież.
Na pytanie, czy zna wszystkie odcinki serialu Ojciec Święty, śmiejąc się, powiedział "niezupełnie". Przyznał, że papież ma również czas na swoje życie prywatne. - Wspólnie świętujemy Boże Narodzenie, w świąteczne dni słuchamy muzyki i wymieniamy podarunki. Obchodzimy imieniny, a czasami wspólnie śpiewamy nieszpory. Obok wspólnych posiłków, wspólnie uczestniczymy też w porannych Mszach świętych. To szczególnie ważny moment, w którym z woli Pana jesteśmy ze sobą w szczególnie skoncentrowany sposób – mówi Benedykt XVI.
żar/Fakt.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

