Papież podkreślił, że kapłani muszą być tam, gdzie jest cierpienie, krew, ślepota i gdzie są więźniowie. Nie mogą zamykać się w sobie, ale wciąż na nowo muszą wychodzić na zewnątrz ku ludziom i być ich pasterzami i rybakami ludzio, a nie kolekcjonerami „antyków albo nowinek”. - To prawda, że tak zwany kryzys tożsamości kapłańskiej zagraża nam wszystkim i dołącza się do kryzysu cywilizacji. Jeśli jednak potrafimy rozbić jego falę, to możemy wypłynąć na głębię w imię Pana i zarzucić sieci – podkreślił Franciszek.
- Drodzy kapłani, niech Bóg Ojciec odnowi w nas Ducha świętości, z jakim zostaliśmy namaszczeni, niech go odnowi w naszym sercu, w taki sposób, aby namaszczenie dotarło do wszystkich, nawet na „peryferie”, tam gdzie nasz wierny lud najbardziej go oczekuje i docenia. Niech nasi wierni odczuwają, że jesteśmy uczniami Pana, niech odczuwają, że przybraliśmy ich imiona, że nie szukamy innej tożsamości - dodał papież Franciszek
TPT
28.03.2013, 14:05
Fot. Wikipedia
Papież Franciszek o kryzysie kapłaństwa
/
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
