O dokumencie w tej sprawie poinformował we wtorek prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał William Joseph Levada na konferencji prasowej. Czy dokument ten zapowiada rychłe przyłączenie do Kościoła katolickiego Tradycyjnej Wspólnoty Anglikańskiej (TAC)? Na razie nie wiadomo, ale watykańscy obserwatorzy zapewniają, że takie decyzje rzadko podejmowane są bez powodu.
Decyzja papieża przewiduje, że wspólnoty anglikańskie, które chcą wstąpić do Kościoła katolickiego, będą podlegać własnemu biskupowi, a nie lokalnemu biskupowi diecezji. W ten sposób - celu doprowadzenia do "pełnej i widzialnej" jedności – powołana może być struktura kanoniczna na podobieństwo prałatury personalnej dla Opus Dei, która podlega bezpośrednio papieżowi.
- Gdy połączą się z Rzymem, anglikanie będą mogli zachować większość liturgicznych celebracji zgodnie z tradycją, która jest bliska rytowi trydenckiemu – pisze włoska La Stampa dodając, że grupa będzie mogła "zachować swoich żonatych kapłanów, ale nie żonatych biskupów".
Przy okazji aprobaty tej - określanej jako nadzwyczajne wydarzenie w Kościele - konstytucji apostolskiej zauważa się, że może ona teoretycznie stworzyć model dla powrotu także innych wspólnot odłączonych od Rzymu, na przykład dla lefebrystów, którzy rozpoczynają niedługo rozmowy z Watykanem o swoim statusie w Kościele.
Watykańskie biuro prasowe podkreśla, że konstytucja apostolska powstała w odpowiedzi na liczne prośby skierowane do Stolicy Apostolskiej przez grupy anglikańskich duchownych i wiernych z różnych części świata. Chcą oni powrócić do Kościoła katolickiego przede wszystkim ze względu na zaakceptowanie przez anglikanów ordynacji kobiet, wyświęcania aktywnych homoseksualistów na biskupów i udzielania błogosławieństwa parom homoseksualnym.
AJ/Rz/Catholicnewsagency.com
Zobacz także:
Konserwatywni anglikanie szukają jedności z Rzymem
Ksiądz i zakonnice wracają tam, gdzie jest ich miejsce
Przez święcenia kobiet i homo-związki rozpadła się wspólnota episkopalna
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

