Tureckie myśliwce F-16 zbombardowały w piątek rano trzy cele Państwa Islamskiego (IS) na północy Syrii – poinformowała kancelaria tureckiego premiera Ahmeta Davutoglu. Atak przeprowadzono parę godzin po ostrzale przeprowadzonym z terytorium Syrii.
W komunikacie tureckie władze podkreśliły, że Turcja "jest zdeterminowana podjąć wszelkie kroki dla obrony bezpieczeństwa kraju". Sprecyzowano, że decyzja o atakach zapadła w czwartek wieczorem na zwołanym przez szefa rządu spotkaniu poświęconym kwestiom bezpieczeństwa.
W czwartek w wyniku ostrzału z terytorium Syrii, niedaleko przygranicznego miasta Kilis zginął turecki żołnierz, a w zamachu w Diyarbakir, zamieszkałym w większości przez Kurdów mieście w południowo-wschodniej Turcji, zginął turecki policjant.
Tymczasem Turcja zgodziła się, aby amerykańskie siły wspomogły kraj w walce z terrorystami i rozpoczęły ataki z powietrza na cele Państwa Islamskiego (IS) z bazy lotniczej w Incirlik na południu Turcji. Według tureckich mediów porozumienie zostało zawarte w środę późnym wieczorem.
mm/Polskie Radio
