- Palikot to barbarzyńca, który walczy z wdowami i sierotami – tak wdowa po Przemysławie Gosiewskim Beata Gosiewska komentuje wpis posła PO na jego blogu.
"Widziano go na peronie we Włoszczowej, jak zmagał się z Ruskimi, ale dał radę" - tak Palikot kpił na swojej stronie internetowej pisząc o pośle PiS. Poseł Prawa i Sprawiedliwości doniósł na posła Platformy do prokuratury.
Skandaliczny wpis Palikota poruszył najbliższych Przemysława Gosiewskiego. - Ktoś powiedział mojemu małemu synowi, że jego ojciec żyje i widziano go we Włoszczowie. Nie zrozumiał złośliwości i przez chwilę myślał, że tata naprawdę wróci... - mówi wdowa po pośle PiS.
- To człowiek bez przyzwoitości. Bestia bez zasad, dla której nie ma żadnych świętości – mówi Gosiewska o Palikocie. - Wiem, czemu tak robi. Ale w swojej cynicznej grze obliczonej na zdobywanie poparcia i odwracanie uwagi od wyjaśniania przyczyn katastrofy zapomina, że nie opowiada się przeciwko politykom. A za cel ataków obrał sobie moje nieletnie dzieci! Czy tak właśnie ma wyglądać psychologiczne wsparcie, jakie po katastrofie obiecał nam rząd? - pyta rozgoryczona Gosiewska.
żar/Se.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

