„Był słaby, chory, ale bardzo precyzyjny w tym co mówił. Poszedłem tam sprzeciwiając się mowie nienawiści! Przeciwko dzieleniu obywateli! Przeciwko podpalaniu Polski!” – napisał Palikot.
I oczywiście, przy okazji jak zawsze musiał oberwać prezes PiS. „Kaczyński przez dwa lata potrafił wmówić kilku milionom Polaków, że był zamach smoleński! Jeśli będziemy bezczynni przez te kolejne dwa lata to cześć z nas uwierzy w kolejne kłamstwa Kaczyńskiego. Zaleje nas fala nacjonalizmu! Zaleje i utopi!” – ostrzegał poseł.
Na koniec gorący apel Palikota: „Czas działać! Dlatego tak bardzo łatwo przyszła mi ta bardzo trudna dla mnie decyzja. Podobnie pewnie było po drugiej stronie. Prezydent Jaruzelski był bowiem bardzo wzruszony”.
eMBe/Palikot.blog.onet.pl
