Na pytanie prowadzającej program Dominiki Wielowieyskiej, czy jest wielkim przegranym, Janusz Palikot odpowiedział: "Tak. Jestem. Jestem bardzo niezadowolony i myślę, że to zła decyzja dla Polski". Ale od razu przeszedł do atakowania tych, którym w wyborach poszło lepiej. Oczywiście, uznał zwycięstwo PiS za bezsensowne.
"To zwycięstwo, które powoduje, że Polska będzie stała w miejscu, a być może nawet się cofała, jeżeli chodzi o modernizację, postęp, zdolność do bycia w konkurencji z innymi państwami. Polska samodzielna, która ma 37 milionów obywateli, nie ma żadnych, najmniejszych szans polemizować z Chinami, Indiami, Brazylią. Zwycięstwo PiS-u pokazuje, że część Polaków dała się uwieść, że to jest możliwe. A tak nie jest" – powiedział na antenie TOK FM Palikot.
Oberwało się także Januszowi Korwin-Mikkem,który w porównaniu z Twoim Ruchem odniósł spektakulrany sukces. Palikot nazwał Kongres Nowej Prawicy "formacją neofaszystowską", która "wywraca wszystko do góry nogami". "Zwycięstwo PiS-u z dobrym wynikiem tej neofaszystowskiej formacji JKM pokazuje, że będziemy w Polsce żyli w sytuacji stagnacji i cofania się. Polska nie ma żadnych szans dogonienia świata w pojedynkę" – lamentował Palikot dodając, że ta sytuacja jest tragiczna dla Europy.
Polityk stwierdził ponadto, że możliwy jest rozpad koalicji Twój Ruch-Europa Plus, ale zapewnił, że na razie jest zbyt wcześnie na wyciąganie takich wniosków. Dodał jednak: "Myśmy nie dali rady. Trzeba coś zmienić w naszej formule funkcjonowania".
Beb/TOK FM
