"Ruch Palikota kontratakuje. Składa u marszałek Sejmu Ewy Kopacz projekt uchwały, wyrażającej dezaprobatę dla ostatnich kontrowersyjnych słów Lecha Wałęsy. I żeby wzmocnić przekaz, przesadza homoseksualnego posła Roberta Biedronia do pierwszego rzędu. Lech Wałęsa powiedział w TVN24, że miejsce gejów jest w ostatniej ławce, a najlepiej poza murami Sejmu. Lepiej więc, żeby nie oglądał jutrzejszych obrad" - czytamy na portalu tvn24.pl.
Na tym nie koniec. Również przedstawiciele Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie szczędzą ostrych słów pod adresem byłego prezydenta. Katarzyna Piekarska stwierdziła nawet w rozmowie z TVN24, że nastepnym krokiem - poo wypowiedziach Wałęsy - jest faszyzm.
Sam zainteresowany nie wycofuje się ze swojego stanowiska i nie ma zamiaru przepraszać za własne poglądy. Wałęsa odmawia również spotkania z Robertem Biedroniem.
AM
