„W przyszłym roku wybory prezydenckie i parlamentarne, a więc ostateczna decyzja wyborców co dalej z Palikotem i Twoim Ruchem!” - podkreśla Janusz Palikot na swoim blogu na portalu Natemat.pl. W obliczu coraz bardziej topniejącego elektoratu, odejść kolejnych posłów z jego ugrupowania a więc widma nieuchronnej porażki, skompromitowany polityk postanowił się pokajać i przeprosić Polaków za swoje błędy.
  
A oto i one:

„1. Największym błędem moim i partii była decyzja o budowaniu szerokiego obozu politycznego z postkomunistyczną lewicą. Zarówno Europa Plus, jak i rozmowy z SLD ws. samorządu spowodowały, że utraciliśmy część (i to istotną) naszej wiarygodności! Niestety! Dziś wiem, że porozumienie z Kwaśniewskim, Kaliszem czy Millerem nie ma sensu. Ja i Twój Ruch jesteśmy partią zmiany, a nie władzy!

2. Drugim wielkim błędem była umowa z PO w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego do 67. roku życia. Rząd nas oszukał, gdyż nie dokonał całościowej, proponowanej przez nas reformy emerytalnej, a tylko podniósł wiek i zabrał część pieniędzy z OFE. A miało być inaczej... Wielu ludzi ma o to żal, więc przepraszam. Nigdy więcej!

3. Błędem była też awantura z Wandą Nowicką. Jeszcze raz ją za to przepraszam.

4. W krytyce Kościoła przekroczyłem granice walki o świeckie państwo na rzecz walki z Kościołem. Nie na miejscu były wypowiedzi o dzieciach papieża i pedofilii biskupów. Bo choć wielu biskupów łamie prawo i niestety ma skłonności pedofilskie, to przecież nie dotyczy to każdego z nich!

5. Mimo wielkich sukcesów Roberta Biedronia, kariery Barbary Nowackiej, ciężkiej pracy Wandy Nowickiej, talentów Andrzeja Rozenka, Michała Kabacińskiego i Marka Poznańskiego, prawdą jest też, że wielu moich kolegów zawiodło naszych wyborców odchodząc z klubu i partii. Za to też przepraszam".

Cóż, za błędy zawsze warto przeprosić więc przykładem Janusza Palikota mogłoby pójść wielu naszych parlamentarzystów (na czele z marszałkiem Radosławem Sikorskim). Choć po serii porażek Twojego Ruchu jego liderowi chyba nic innego już nie pozostaje... Niemniej jednak, nawet najbardziej cyniczny polityk ma prawo do refleksji i zmiany postawy. Panie Januszu, życzymy konsekwencji w wyciąganiu wniosków ze swoich błędów.

ed/Natemat.pl