- W poniedziałek znany dziennikarz TVP - redaktor Pospieszalski - pływał łódką w Wilkowie wśród zrozpaczonych ludzi i oferował po 200 złotych za udział w jego programie. Szczególnie zwracał się do najbardziej nieszczęśliwych. Obrzydliwe to i wstrętne - pisze na swoim blogu poseł Janusz Palikot. Wpis cytował portal Dziennik.pl.

Jan Pospieszalski przesłał więc do redakcji sprostowanie. - We wtorek, a nie w poniedziałek, realizowałem zdjęcia do kolejnego programu „Warto Rozmawiać” - tym razem o dramacie powodzian w Wilkowie. Spotkani mieszkańcy, dziękując za poprzednie programy, okazując zaufanie, opowiadali o swojej tragedii. Kilkoro z nich wyraziło ochotę przyjazdu do Warszawy i udziału na żywo w programie „Warto Rozmawiać” - tłumaczy publicysta.

- W związku z tym zaproponowałem im jako zwrot kosztów podróży i diety, kwotę w wysokości 200 zł. Ponieważ program kończy się po północy i standardowo redakcja oferuje miejsce w hotelu. Korzystali z niego w przeszłości również politycy PO goszczący w naszym programie - dodaje. Dziennikarz uważa umożliwienie ludziom, którzy stracili cały dorobek życia, dotarcie do studia i udział w programie, za swój obowiązek.

Pospieszalski zwrócił się do redakcji „Dziennika” z żądaniem sprostowania informacji, przeproszenia powodzian i redakcji „Warto rozmawiać”. Do Janusza Palikota się nie zwrócił, gdyż dyskusję z Palikotem uważa za „wchodzenie w retorykę >>świńskiego ryja<< i gumowego gadżetu, natomiast niepokój budzi powielanie szaleństw tego człowieka przez media". - Uznaję to za zjawisko niszczące debatę publiczną - dodaje.

sks

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »