Janusz Palikot uważa Bronisława Komorowskiego za przyjaciela i w wywiadzie dla "Polska the Times" nie zaprzecza, że gdyby nie Komorowski to nie byłoby go w polityce. "Idę ginąć za niego na wojnę" - mówi lubelski poseł PO. "Najnowsze sondaże pokazują wzrost notowań Komorowskiego, zatrzymanie poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego" - stwierdza Palikot i dodaje, że od kiedy wrócił to "kandydatowi PO na prezydenta Bronisławowi Komorowskiemu wzrosły sondaże". "Kluczem jest pokazanie mnie przemienionego. Bo już nie ma jednego Chrystusa, jest już ich dwóch. Ja i Jarosław Kaczyński" - stwierdził.

Po przemianie, jaka zaszła w życiu Palikota, dowiadujemy się, że teraz jest w nim więcej dobra. "Nie ma prawdziwej przemiany bez pokuty" - stwierdza. Mimo iż nie ma wady wzroku, nosi okulary, by bardziej uwiarygodnić swoją przemianę, "tak samo jak robi Jarosław Kaczyński".

Potwierdził, że tuż po katastrofie rozsyłał sms-y "krążące między wieloma ludźmi" o treści: Dlaczego do Smoleńska wyjechał kartofel, kurdupel, alkoholik, a wrócił mąż stanu? Bo Rosjanie podmienili ciało. Chodziło o to by pokazać "jaką przemianę przeszedł Lech Kaczyński". Według niego "Kaczyński był złym prezydentem i nie powinien być pochowany na Wawelu".

Nieustanne lapsusy Komorowskiego Palikot tłumaczy tym, że jest on naturalny i dużo występuje i że to jest normalne, w przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego, "który nie występuje w mediach, bo przechodzi Szkolenie".

Palikot kreśli przerażający portret prezesa PiS: "Widzę lęk człowieka, który boi się stanąć, tak jak ja przed państwem, bez kontroli. Może on nie poradził sobie jeszcze ze swoimi emocjami. Ale widzę człowieka całkowicie zablokowanego, zamkniętego i usztywnionego. Wręcz jakby sparaliżowanego sobą. To może być mieszanina różnych czynników: stresu, pracy sztabu, oczekiwań, strategii politycznej. Dlatego uważam, że kandydaci powinni przedstawić zaświadczenie o stanie zdrowia. Także psychicznego. (...) To był bardzo zły człowiek, który bardzo źle zrobił Polsce i polityce". Gdyby nie "straszny" Kaczyński sprzed 10 kwietnia, nie byłoby "starego" Palikota, gdyż "zachowania Kaczyńskiego przed 10 kwietnia na pewno były dziełem szatana. Zniszczył w Polsce zaufanie ludzi do siebie, spowodował takie urazy, które każą dziś wierzyć, że zestrzelono samolot prezydenta czy że strzelano do zwłok. On ma w sobie gen agresji. Przecież był destrukcyjny, skłócał ludzi, napuszczał na siebie różne grupy. Nie widzę też ze strony Jarosława Kaczyńskiego prawdziwej pokuty".

Poseł PO z Lublina nie oszczędził też premiera: W przeciwieństwie do Donalda Tuska Komorowski nie jest człowiekiem, którego można ulepić na kogoś innego.

Po ewentualnej wygranej Jarosława Kaczyńskiego Palikot zapowiada "rządy Rydzyka", który "mocno stoi za Kaczyńskim". "I Rydzyk cały czas jest największym szatanem. To, co się dziś wyczynia w tym środowisku, przechodzi po prostu ludzkie pojęcie" - stwierdza.

MaRo/PolskaTheTimes

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »