Czy wPolityce.pl i Niezalezna.pl nie przesadziły? Wydaje się, że PiS nie zyskało w sondażach, wbrew temu, co piszą media na prawej stronie sceny politycznej. „Kolejny sygnał, że PiS zyskuje na ofensywie. Poparcie dla partii Kaczyńskiego i Tuska takie samo” - tryumfalnie informuje prawicowy portal Wpolityce.pl Najnowszy sondaż: PiS dogonił PO! - mogliśmy wczoraj przeczytać na portalu Niezalezna.pl A to wszystko dzięki sondażowi Homo Homini. Minął już czas, kiedy te same konserwatywne strony przy każdych wyborach nie pozostawiały na sondażach i sondażowniach suchej nitki.
Zarzucano im stronniczość i totalny brak profesjonalizmu, nota bene słusznie. Tym razem, wyniki badań preferencji politycznych Polaków prawicowe serwisy informacyjne łykają bez zająknięcia, "jak kaczka kluski". A to dlatego, że sukces potrzebny jest PiS jak rybie woda, a na ten sukces składać miał się udany (bez dwóch zdań) marsz "Obudź się, Polsko!" oraz szereg afer związanych z Platformą (na czele z Amber Gate). Ale czy sondaże pokazują to, o czym piszą prawicowe media? O analizę aktualnych nastrojów społecznych zapytaliśmy Marcina Palade, politologa i założyciela Polskiej Grupy Badawczej (ośrodka badania opinii społecznych).
- W ostatnich dniach mieliśmy kilka sondaży. Pierwszy z nich, zrealizowany został dla portalu wybory.xaa.pl. PiS nieco prześcignął w nim PO. Uwzględniając błąd statystyczny można powiedzieć, że Tusk i Kaczyński idą „łeb w łeb”. Każdy analizujący sondaże musi brać pod uwagę także zmiany poparcia w stosunku do poprzednich pomiarów, czyli tzw. trend. A dla PO i PIS są one w ujęciu miesiąc do miesiąca minimalne, w granicach półtora punktu procentowego. To oznacza, mówiąc w uproszczeniu, że PO i PIS ani nie ubywa, ani nie przybywa - mówi portalowi Fronda.pl Palade.
A co z pozostałymi graczami? - Ruch Palikota słabnie, na czym żeruje SLD. Co ciekawe, lekko wzmacniają się dwa podmioty wywodzące się z PIS. Chodzi o Solidarną Polskę i PJN. PiS wróciło do górnego pułapu swoich możliwości. Bez nowych wyborców nie jest w stanie piąć się wyżej. Dlatego mówienie o wzroście poparcia, jak czynią to po marszu "Obudź się, Polsko" prawicowe tytuły prasowe, jest delikatnie mówiąc trochę jak PRL-owska propaganda sukcesu - twierdzi politolog.
Wróćmy jednak do sondażu Homo Homini, bo to na te wyniki powołują się dziennikarze Wpolityce.pl i Niezalezna.pl - Ten sondaż potwierdza w dużej mierze, obraz wyłaniający się z badań dla wybory.xaa.pl. Dotychczasowy lider – Platforma Obywatelska – traci, zrównuje się z Prawem i Sprawiedliwością. Ale co najistotniejsze, notowania PIS też spadają. SLD rośnie kosztem Palikota. Na progu wyborczym utrzymuje się Solidarna Polska. To nie jest niekorzystny obraz dla PiS, ale mówienie o udanej ofensywie jest przesadzone. Powtórzę. Notowania PiS spadły w tym sondażu. Jeśli partia ta odniosła sukces to nie wzrostem swojego poparcia, ale tym, że PO spadło więcej punktów niż partii Jarosława Kaczyńskiego. Autor artykułu wPolityce.pl, który swój materiał zatytułował „Kolejny sygnał, że PiS zyskuje na ofensywie. Poparcie dla partii Kaczyńskiego i Tuska takie samo”, powołując się na wspomniany już sondaż Homo Homini, napisał o spadku notowań PO. Ale „zapomniał” dodać, że PiS-owi nie rośnie - dodaje dr Palade.
- PiS ma szansę na wygrane wybory i prawdziwą ofensywę, jeśli znajdzie sposób na pozyskanie centroprawicowych wyborców - puentuje rozmówca Portalu Poświęconego.
Robert Wit Wyrostkiewicz dla Fronda.pl
oprac. AM

