Pierwszy raz od trzystu lat nie będzie żadnego seminarium duchownego na ziemi szkockiej. Ten upadek to wielkie rozczarowanie - zgadzają się tamtejsi katolicy.

Ale część z nich zauważa, że nie ma tego złego, gdyż uczelnia intelektualnie upadła dużo wcześniej. Teraz runął jedynie ostatni bastion "kawiarnianego" katolicyzmu. Czekają na kapłanów, którzy po formację pojadą do Rzymu.

Scotus College, seminarium w Bearsden w pobliżu Glasgow, zostanie zamknięte z końcem tego roku akademickiego. Nie jest to decyzja zupełnie zaskakująca. Uczelnia miała skąpy budżet, a sale wykładowe już od jakiegoś czasu świeciły pustkami. 2002 roku biskupi byli nawet bliscy likwidacji szkoły, ale odroczyli decyzję przez wzgląd na niegdysiejsze zasługi seminarium.

Jeszcze ćwierć wieku temu do kapłaństwa przygotowywało się tam 136 kandydatów. Wyszło z niego wielu dobrych księży. A obecnie? Studiuje w nim zaledwie dziewięciu kleryków.

Władze chciały ratować uczelnię, otwierając swe podwoje dla studentów świeckich. Watykan takiego rozwiązanie nie pochwalił, a i wkrótce okazało się, że nie wiele ono pomogło. Wspólne zajęcia ze studentami świeckimi bynajmniej nie spowodowały wzrostu liczby alumnów.

Wielu szkockich katolików wręcz cieszy się z zamknięcia tego seminarium. Ich zdaniem, przeniesienie zajęć do rzymskiego kampusu szkoły pozwoli klerykom uniknąć lokalnych presji i liberalnych nacisków na kler w ich kraju. Zamiast tego, będą mogli kształcić się na wyższym poziomie w pobliżu Stolicy Piotrowej.

Znany szkocki kompozytor James MacMillan nie ukrywa zadowolenia z zamknięcia seminarium, ale ma nadzieję, na jego rychłe wskrzeszenie w innych okolicznościach. - Kiedy wtargnie (do Szkocji) reforma papieża Benedykta XVI, będziemy mieli więcej powołań, a nie mniej – mówi MacMillan. Jego zdaniem dni „nijakiego, kawiarnianego katolicyzmu” są w Wielkiej Brytanii policzone.

- Obecne i przyszłe pokolenia będą oczekiwały od księży ortodoksji, pobożności i głębszego umiłowania dobrego katolickiego życia, ze wszystkimi jego radościami i wyzwaniami, które przynosi współczesność – dodaje kompozytor.

 

AJ/Catholicherald.co.uk

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »