Jurek Owsiak zabrał się za walkę z przemocą wśród dzieci i uznał, że rzecznik praw dziecka robi w tej sprawie za mało. - Być może jest dobrym urzędnikiem, ale na tym stanowisku potrzeba szeryfa, takiego Jurka Owsiaka – oznajmił w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. A chwilę potem dodał, że choć on sam nie będzie rzecznikiem, to jednak świetnie sprawdziłaby się w tej funkcji Dorota Stalińska. - To osoba, która wiele zrobiła podczas kampanii dotyczącej bezpieczeństwa pieszych na drodze. Wchodziła ze swoimi pomysłami jak taran. I apeluję, by zapytać jej podjęłaby to wyzwanie! Nie zapominajmy, że kobiety świetnie się sprawdzały na stanowisku RPD, np. Ewa Łętowska, do której miałem ogromny szacunek, cieszyła się autorytetem belfra, miała charakter – oznajmił.
I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie pewien drobiazg. Otóż Dorota Stalińska jest osobą, o czym przypomniał na Twitterze Marek Migalski, która z ogromną pasją broniła pedofila Romana Polańskiego i przekonywała, że dzieci same pchają się do łóżek reżyserom. - Mam 20-letniego syna. On by powiedział, jak zachowują się 13-letnie dziewczynki i jakie uskuteczniają prowokacje i jak się pchają do łóżka nie 20-latkom, ale 40-latkom - mówiła Stalińska w obronie Polańskiego. - - 13-letnie dziewczynki same prowokują dorosłych mężczyzn. W Polsce się tak dzieje jak na całym świecie - uzupełniała Stalińska.
I aż trudno nie zapytać, czy Jurek Owsiak wie, co mówi, czy też po prosu miele ozorem? Jeśli wie, to gratulujemy pomysłu, by obrończyni pedofilów stała się rzecznikiem praw dziecka... A może od razu lepiej powołać funkcję rzecznika praw pedofilów? Będzie tak nowocześnie i postępowo!
TPT/Wp.pl/Gazeta.pl
