– Apeluję do wszystkich obywateli tego kraju, aby wstrzymali przekazywanie jakichkolwiek opłat za instytucję, która nie realizuje swoich podstawowych zadań - napisał Jerzy Owsiak w liście otwartym do władz TVP i oświadczył, że w związku z odmową ze strony telewizji publicznej akcję wesprą stacje komercyjne. - Zarzucam państwu brak jakiejkolwiek reakcji na naszą propozycję i podejrzewam, że jest to skutek upolitycznienia Telewizji Polskiej – stwierdził organizator Przystanka Woodstock.

TVP do zarzutów Owsiaka odniosła się w aż dwóch listach otwartych. - Telewizja Polska jako nadawca publiczny szanuje i wspiera – w różnych formach - przedsięwzięcia o charakterze charytatywnym. Dramat powodzian z 2010 r. zajmował przez wiele tygodni czołowe miejsca we wszystkich programach informacyjnych i publicystycznych Telewizji Polskiej. Od samego początku Telewizja Polska wspólnie z Caritas Polska prowadziły również, przy udziale sieci oddziałów terenowych TVP, szereg akcji pomocy ludziom dotkniętym tragedią powodzi – napisał Romuald Orzeł, prezes zarządu TVP S.A.

Rafał Rastawicki, dyrektor TVP2: - Dziwi mnie również, że wzywa Pan do niepłacenia abonamentu. To przecież właśnie z tych środków realizowana jest przez TVP, na antenie TVP2 i Ośrodków Regionalnych, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Mówimy o corocznej kwocie 1,2 miliona złotych i minimum pięciu godzinach emisji (i to jedynie na antenie TVP2). Czy za kilka miesięcy zaakceptuje Pan argument, że Telewizja Polska nie posiada środków finansowych na projekty misyjne, w tym także na WOŚP? Czy będzie w tym Pan widział efekt swoich wezwań do niepłacenia abonamentu, czy może znów Pan się niesłusznie oburzy?

4 lipca w ramach akcji „STOP POWODZIOM" WOŚP będzie zbierać pieniądze na sprzęt pozwalający na likwidację skutków powodzi. Dlaczego Owsiak zdecydował się zorganizować zbiórkę właśnie w dzień wyborów? – Zastanawialiśmy się bardzo nad tą datą. Pierwszy weekend lipca zbiega się z wyborami, więc do 20:00 będzie cisza wyborcza. Wiem, jakie dla mediów to okropne, gdy cały dzień trzeba milczeć o najważniejszym wydarzeniu. Dlatego stwierdziłem, że świetnie się składa: wypełnijmy tę ciszę pomocą dla powodzian. Media będą o nas mówić – tłumaczył Jurek Owsiak.

Organizator akcji, którego sympatie polityczne są powszechnie znane, sam również musiał odpierać zarzuty o upolitycznienie swojej inicjatywy. – Będę mówił: byłeś u nas, idź zagłosować. Na kogo? Tego publicznie mówił nie będę. Miałem propozycję, żeby się zaangażować w komitety poparcia dla kandydatów. Ale odmówiłem. Moja fundacja jest dla wszystkich Polaków. Na pewno nie będzie tak, że któryś kandydat wygra i potem będzie się mówić: „To dzięki orkiestrze” – zarzekał się w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną.”

MJ/TVP.info/Dziennik.pl/Metro

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »