Sprawą szybko zajęła się austriacka policja. Chodzi o wydarzenie, do jakiego doszło w małym kościele w pobliżu austriackiego Linzu. O sprawie poinformował dziennik „Österreich” . Według jego doniesień w kościele znalazła się 24-letnia aktorka pornograficzna o pseudonimie „Babsi”. Kobieta zasiadła w jednej z ławek kościelnych. Na szyi miała różaniec, a w ręku katolicki śpiewnik. Co ciekawe, policja nie miała żadnych trudności z odnalezieniem rzeczonej kobiety, bo według dziennika „Bild” chodzi tu o bardzo znaną austriacką aktorkę porno, pochodzącą jakoby z Polski.

Oczywiście pornograficzna ekipa filmowa nie miała zgody parafii na wejście do kościoła. Według austriackiego prawa doszło do przestępstwa, bo chroni ono uczucia religijne, które złamali filmowcy i aktorka. 

Aktorka porno tłumaczyła, że "Bóg nie ma nic przeciwko nagiemu ciału kobiety". Sąd jednak nie uznał argumentacji i skazał ją na trzy miesiące więzienia oraz grzywnę. Aktorka nie chciała się z tym pogodzić, czemu dawała wyraz przed sądem. Mówiła, że dzięcki jej filmowi lokalna parafia stała się słynna, odniosła więc ze wszystkiego korzyść. Prawo okazało się dla niej bezlitosne. 

fronda.pl/bild.de