Przez wiele lat od 30 do 50 proc. Włochów deklarowało uczestnictwo we Mszy św. częściej niż raz w tygodniu. Jednak badania przeprowadzone w latach 2004-2005 wykazały, że niespełna 22,7 proc. naprawdę uczestniczy we Mszy św., natomiast tylko 15 procent robi to w każdą niedzielę. Badania wykazały również, że uczestnictwo we Mszy św. zwiększało się wśród ludzi z lepszym wykształceniem, co było ewenementem w Europie.

Badania przeprowadzono w Patriarchacie weneckim. Prowadził je professor Paolo Segatti z Uniwersytetu w Mediolanie. Zostały one opublikowane w maju w piśmie “Il Regno”. Według Segattiego uczestnictwo we Mszy św. wśród ludzi urodzonych po 1981 roku jest na fatalnym poziomie. Profesor utrzymuje, że w niedalekiej przyszłości katolicy będą we Włoszech mniejszością. - Dzisiejsza młodzież, gdy założy własne rodziny, będzie budować sekularyzację - powiedział.

- Młodym Włochom religijność jest obca. Mówią oni, że być Włochem nie znaczy być katolikiem. Młodzi coraz sporadyczniej chodzą do kościoła, coraz mniej wierzą w Boga, coraz rzadziej się modlą. Identyfikacja z kościołem jest wśród nich znikoma - dodał profesor.

Dziennikarz Sandro Magister, który jest jednocześnie jednym z ekspertów w Watykanie, napisał, że sekularyzacja dotyka bardzo mocno kobiety. - Upadek wiary jest widoczny wśród kobiet, które coraz rzadziej chodzą do kościoła. Szczególnie najmłodsze Włoszki nie dbają o swoją wiarę - tłumaczy.

Konserwatywni włoscy komentatorzy zwracają uwagę, że dziś kraj ten ma jeszcze nadal (jak na Europę) stosunkowo restrykcyjne prawo antyaborcyjne. Kampanie domagające się legalizacji eutanazji czy aborcji nie przynoszą wielkiego sukcesu. Jednak starsze pokolenie Włochów, które sprzeciwia się laicyzacji, powoli odchodzi. Natomiast młodzież dużo łatwiej zaakceptuje nadchodzącą „cywilizację śmierci".

Magister zwraca uwagę, że winnym temu stanowi rzeczy jest również sam kościół włoski, który poniósł porażkę w wychowaniu młodzieży: - Mimo, że 94 proc. dzieci uczęszcza we Włoszech na lekcje religii, to później nie stosują się do zasad płynących z nauki kościoła w życiu.

Już w 2005 roku włoscy biskupi przyznali, że bardzo wielu Włochów jest przywiązanych do katolicyzmu tylko z powodu tradycji. - Ci, co przestrzegają jego zasad w życiu, są w mniejszości - zauważyli wówczas biskupi.

Ł.A/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »