Jeden z ostatnich bastionów czerwonej zarazy od 1945 roku dławijącej Polskę zwiera szyki. Trybunał Konstytucyjny, ostoja niszczącego Ojczyznę układu postkomunistycznego, zamierza wydać Prawu i Sprawiedliwości swoistą wielką, ostatnią bitwę. Prezes TK Rzepliński ogłosił, że nowelizację ustawy o TK, która de facto odbiera mu możliwość skutecznego i szybkiego działania (a zatem i blokowania ustaw PiS) zajmie się... tylko 10 "starych" sędziów.

To oznacza bez cienia wątpliwości, że Trybunał uzna ustawę PiS o samym sobie za niezgodną z tak zwaną konstytucją Kwaśniewskiego. Trybunał łączy wnioski autorstwa Platformy Obywatelskiej i Sądu Najwyższego.

Rzepliński pominął pięciu sędziów wybrannych przez nowy Sejm i zatwierdzonych przez prezydenta Andrzeja Dudę. To oznacza, że Trybunał Rzeplińskiego ma w całkowitej pogardzie wolę parlamentu wybranego w niedawnych wyborach.

Co zrobi z orzeczeniem TK Prawo i Sprawiedliwość? Zapewne wyrzuci do śmietnika. Niesmak jednak pozostanie, a wody na młyn zagranicznych pacyfikatorów "polskich autorytarystów" podsycanych do działania przez Czerską et consortes nie zabraknie.

wbw