Usługa taka, świadczona przez profesjonalnego operatora, kosztuje od 300 do 1000 zł. Filmowcy mówią, że większość par poprzestaje na wersji soft, choć niektórzy życzą sobie ostrego porno.
Jak donosi TVN24.pl, pamiątkowe kadry z nocy poślubnej to już standardowy dodatek do filmu z wesela. Zwykle ograniczają się do kilku przebitek - pan młody niesie pannę młodą do sypialni, tam się całują, po czym gaśnie światło. Niektórzy klienci chcą jednak, żeby operator towarzyszył im w intymnych chwilach do końca. Nie dołączają scen „z alkowy” do oficjalnego nagrania, jednak zdaniem operatora to tylko kwestia czasu. - Obyczaje się rozluźniają – stwierdza operator z Wrocławia.
Cena usługi waha się od 300 do 600 zł. Stawka rośnie, gdy po kilku dniach robi się rozbierane „dokrętki” . Operator przyznaje, że często pary zmieniają zdanie, a on zostaje na lodzie. Dlatego pobiera zaliczkę. Jego klienci, którzy wybrali „pełną opcję”, nie chcą się chwalić pamiątką weselną. - To zbyt prywatne - tłumaczy 30-letni pan młody z Wrocławia.
Psycholog i doradca rodzinny Tamara Tarasiewicz nowe zjawisko tłumaczy przesuwaniem się granicy tabu związanego z seksem i doradza wersję light, żeby uniknąć kłopotów na wypadek, gdyby film dostał się w niepowołane ręce. Może, mówiąc to, pomyślała o dzieciach?
MJ/TVN24.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

