Fakt.pl donosi: władze PO zakazały swoim posłom wyjazdów zagranicznych! Dalej: posłowie PO dostali również nakaz przebywania w miejscach w których jest sygnał telefonów komórkowych.
Ciężki los spadł na posłów PO. Nie będzie więcej smakowitego życia - ośmiorniczki i koniaki. Koniec. Posłowie PO "mają być gotowi, by w razie potrzeby jak najszybciej dojechać do Sejmu. Platforma boi się bowiem, że PiS będzie chciało ukradkiem i po nocy doprowadzić do zmian w konstytucji. Aby to zrobić potrzebują właśnie nieobecności na sali obrad części opozycji" — opisuje Fakt.
Politycy opozycji boją się, że w środę 23 grudnia - dzień przed Wigilią marszałek Sejmu Marek Kuchciński nie zamknie posiedzenia Sejmu, a jedynie ogłosi przerwę w obradach. "My rozjedziemy się do domów, a oni w środku nocy będą w stanie uchwalić, co będą chcieli. A zmianę konstytucji mogą przeprowadzić właśnie wtedy, jak nas nie będzie" — twierdzi jeden z polityków PO.
Cóż za panika i paranoja zawitała w głowach polityków PO i KODów. Śmiać się czy płakać oto jest pytanie!
marek/Fakt.pl
