Oskoła - osłabiony zimą organizm woła! - zdjęcie
09.04.21, 10:05Fot. via Pixabay

Oskoła - osłabiony zimą organizm woła!

5

Oskoła, czyli sok pozyskiwany z brzozy, to eliksir zdrowia w czystej, nieskażonej postaci. Dobry zarówno na anemię wątrobę oraz wrzody czy też trądzik.

Wspaniały sok z brzozy i jego właściwości 

Jego smak na początku rozczarowuje – cóż, zwyczajna, lekko posłodzona woda. To naprawdę może być aż takie zdrowe? Jest.

To eliksir zdrowia w czystej, nieskażonej postaci. Zawiera takie składniki jak witamina C, flawonoidy (działające przeciwutleniająco), taniny, a także wapń, fosfor, potas, żelazo, magnez, miedź, witaminy z grupy B oraz garbniki.

Dzięki tym cennym składnikom, sok z brzozy wzmacnia odporność, zapobiegając infekcjom, na które jesteśmy w szczególności narażeni wiosną. Dlatego jest szczególnie polecany jako „suplement” diety dla wszystkich, a zwłaszcza dla dzieci i osób starszych.

Medycyna ludowa uznawała sok z brzozy również jako środek antynowotworowy. Mimo iż sam sok raka nie leczy, to liczne badania potwierdzają poprawę samopoczucia osób chorych, po regularnym spożywaniu soku z tego drzewa.

Bzowina poprawia ogólny stan zdrowia, dobrze wpływa na procesy trawienne, łagodzi podrażnienia jelitowe, a nawet wrzody żołądka. Wypłukuje toksyny z przewodu moczowego, zapobiegając chorobom nerek, takim jak kamica nerkowa.

Według medycyny chińskiej oskoła dostarcza również dużych zasobów energii witalnej, oczyszcza wątrobę, pomaga na porost włosów, poprawia ukrwienie i elastyczność skóry oraz leczy trądzik. Medycyna naturalna natomiast dodaje do tego lecznicze zastosowanie brzozy w takich chorobach jak: artretyzm, podagra, szkorbut, anemia, ciężkie rany, wrzody, angina i egzemy skórne.

Świeży sok z brzozy pozyskany na początku wiosny (czyli właśnie teraz), wpływa na zwiększenie wydalania szkodliwych produktów przemiany materii, a więc działa oczyszczająco co jest szczególnie ważne w okresie przesilenia wiosennego. Taki sok poprawia pracę nerek, pobudza wydalanie moczu, wypłukuje „piasek” czym zapobiega powstawaniu kamieni moczowych.

Można go pozyskać samemu (poniżej napiszę w jaki sposób – i taki jest najcenniejszy!), ale obecnie niemal powszechnie dostępny jest w sklepach, i to nie tylko ze zdrową żywnością.

Zarówno kiedyś, jak i obecnie sok brzozowy pozyskuje się bezpośrednio z pnia drzewa, poprzez upuszczanie cieczy z grubych, przynajmniej 10-letnich pni, od ich południowej strony. Robiono to (i tak robi się nadal), wykonując niewielki otwór w drzewie i umieszczając w nim rurkę (lub rynienkę) prowadzącą do naczynia/pojemnika na sok.

Tradycja ta, popularna była kiedyś nie tylko w Polsce, ale również w Norwegii, Szkocji, Słowacji, Rosji czy na Węgrzech. Była związana z odnową i oczyszczeniem organizmu po zimie, oraz wzmocnieniem go na cały następny rok. Dziś o tym zwyczaju pamiętają głównie nasi dziadkowie, jednak coraz częściej widzę w sklepach młode mamy, które kupują sok z brzozy swoim dzieciom. Bardzo mnie to cieszy! 

Jak pozyskać sok z brzozy?

Najważniejszy jest wybór drzewa – powinna to być brzoza, która rośnie z daleka od zanieczyszczeń i dróg i ma przynajmniej 10 lat. Wtedy najłatwiej jest pozyskać sok z głównego pnia: mniej więcej 50 cm od ziemi za pomocą ręcznej wiertarki należy wywiercić kilkucentymetrowy otwór – sok powinien od razu zacząć powoli wypływać. Następnie należy w przygotowany otwór włożyć plastikową rurkę i podstawić/ przywiązać naczynie na sok.

Sok spływa dość wolno więc dobrze jest zostawić naczynie na noc – przez dobę można uzyskać około 2 litry świeżego soku. Robi się to tylko wczesną wiosną, zanim na drzewie pojawią się liście.

Uwaga: po takim zabiegu dobrze jest wspomóc regenerację drzewa – najlepiej wywiercony otwór zabić drewnianym kołkiem lub posmarować go specjalną pastą ogrodniczą do leczenia ran drzew. Odpowiednie pozyskiwanie soku nie wpływa negatywnie na kondycję drzewa, a my mamy pewność, że otrzymany sok jest świeży i zdrowy.

Soku z brzozy nie filtruje się, nie gotuje, nie podgrzewa i niestety – nie można go długo przechowywać (maksymalnie 4 dni w lodówce). Niektóre osoby go mrożą.

Smak soku z brzozy jest nieco mdławy, ale z czasem staje się pyszny i wspaniale gasi pragnienie. Oczywiście można dodać do niego świeżo wyciśnięty sok z cytryny lub listki mięty.

Uwaga! Fenomenalne efekty wzmacniania włosów daje połączenie soku z brzozy z sokiem z młodej pokrzywy. Należy wcierać go w czystą skórę głowy tak często, jak to jest możliwe.

Smacznego, pięknego i na zdrowie! 

Agnieszka Maciąg/agnieszkamaciag.pl

Komentarze (5):

Jakub2021.05.20 9:09
To się nazywa brzezinowy sok. A dlaczego to drzewo to nie brzoza?
Onanizm bez granic2021.05.10 13:54
A co z sokiem z betula smolensis? Może ów sok będzie prawdziwym pacaneum na nasze narodowe troski? (betula smolensis - brzoza smoleńska).
hehehe2021.04.9 18:09
Ja tam wolę sok z lipy. Eee, sorry, pomyliłem literki ;-)
Grizzly2021.04.9 13:10
Kaleczenie drzew w taki sposób powinno być karalne.
Onanizm bez granic2021.05.10 13:53
Szczególnie napiętnowane powinno być kaleczenie brzozy za pomocą skrzydła!