Tysiące Ormian składało w Erywaniu wieńce pod pomnikiem zabitych w ostatnich latach I wojny światowej. W uroczystościach brali także Ormianie z zagranicy, którzy specjalnie przyjechali na uroczystości. Większość historyków jest zgodna, że w masakrach i masowych deportacjach zginęło wówczas ponad 1,5 mln Ormian. Turcja jednak odmawia przyznania, że rzeź była ludobójstwem.

Ankara twierdzi, że ofiary straciły życie w wojnie domowej i występowały po obu stronach; kontestuje także liczbę zabitych. Według Turcji, Ormian zginęło ok. 300 tysięcy i to nie w wyniku planowego działania, lecz wojny partyzanckiej. Turcja i Armenia nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, a granica między nimi jest zamknięta. Dwa dni temu oba kraje poinformowały, że uzgodniły plan normalizacji stosunków, czyli "mapę drogową” prowadzącą do pojednania.

 

JaLu/Onet

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »