Dziś zadzwonił do mnie organizator konkursu poprawnej polszczyzny. Przepraszał gorąco i zapewniał, że wymienią nagrody wszystkim dzieciom. Zapewniał mnie, że sprawa nie była zamierzona, i że ktoś po prostu nie sprawdził jakie książki wydano. Wszyscy, którzy poczuli się urażeni zostaną też oficjalnie przeproszeni. Teraz czekam na pismo w tej sprawie. I gdy tylko się ono pojawi zapewniam, że zostanie ujawnione. Ta sprawa pokazuje, że warto protestować, i że wciąż mamy wpływ na edukację.
Tomasz P. Terlikowski
