Oto co powiedział prezydent RP Andrzej Duda w orędziu do narodu wygłoszonym dzisiaj wieczorem.
Prezydenckie orędzie dotyczyło ostatnich wydarzeń związanych z Trybunałem Konstytucyjnym, w tym z powołaniem nowych sędziów tej instytucji.
"W ostatnich miesiącach wokół wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego narosło wiele wątpliwości. Wywołały one niepotrzebne spory i emocje. Polacy oczekują od polityków pracy na rzecz dobra państwa, nie zaś kłótni. Gdy odbierałem zaświadczenie o wyborze na prezydenta RP, apelowałem, by ważne decyzje dla ustroju polskiego państwa nie były podejmowane w okresie zmiany władz, ponieważ może to rodzić wiele problemów. Niestety sejm poprzedniej kadencji nie przychylił się do mojego apelu i dokonał wadliwego prawnie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, naruszając przy tym dobry obyczaj polityczny"
"Nie możemy godzić się na zmianę prawną, która miała na celu jednostronne upolitycznienie trybunału. Ta instytucja powinna być bezstronna i służyć narodowi. Tę zasadę politycy powinni bezwzględnie szanować. Dlatego aby zakończyć niepotrzene waśnie, stojąc na straży Konstytucji i państwa polskiego, postanowiłem odebrać przysięgę od sędziów wybranych wczoraj. Kierowałem się wolą nowo wyłonionego sejmu, w którym Polacy pokładają nadzieję na naprawę Rzeczypospolitej".
"Jednocześnie podkreślam, że przychylam się do opinii prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że potrzeba dyskusji nad sposobem wyboru sędziów trybunału. Dlatego w ramach Narodowej Rady Rozwoju zamierzam powołać zespół, który zajmie się wypracowaniem takich zasad dotyczących wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz jego funkcjonowania, aby w przyszłości nie pojawiły się żadne wątpliwości co do bezstronności Trybunału Do rozmów na ten temat chciałbym zaprosić przedstawicieli wszystkich partii politycznych, byłych sędziów trybunału, ekspertów od prawa konstytucyjnego i inne zainteresowane podmioty".
"Liczę na to, że dzięki tej inicjatywie uda nam się zapobiegać podobnym sporom w przyszłości. To decyzje narodu i jego przedstawicieli powinny być podstawą inicjatyw ustawodawczych. To istota demokracji. Jestem głęboko przekonany, że dzisiejsza decyzja zbliża nas do realizacji tego celu. Składając przysięgę prezydencką, ślubowałem że to dobro narodu i pomyślność ojczyzny będą dla mnie najwyższym nakazem. Że podporządkuję im swoje osobiste cele. Dlatego też podjąłem taką właśnie decyzję w imię dobra wspólne i w imię budowy sprawiedliwego i uczciwego państwa".
