Trybunał Konstytucyjny orzekł dziś, że Konstytucja RP ma prymat nad prawem unijnym. To oczywiste stwierdzenie wywołuje niesamowitą histerię po stronie polityków totalnej opozycji i sympatyzujących z nimi dziennikarzy. Straszenie Polexitem rozpoczęło się na nowo.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w sprawie wniosku premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącego zbadania zgodności z Konstytucją przepisów Traktatu o UE mówiących o pierwszeństwie prawa UE nad prawem krajowym. Zgodnie z wcześniejszą linią orzeczniczą, Trybunał Konstytucyjny potwierdził, że Konstytucja jest w Polsce najwyższym aktem prawnym. Wcześniej podobnie orzekały sądy konstytucyjne w Niemczech, Francji, Czechach, Danii czy Hiszpanii. Dla opozycji totalnej dzisiejsze orzeczenie jest jednak kolejną okazją, aby zaatakować partię rządzącą.

- „Dziś kucharka prezesa, hejterka oraz czerwony prokurator podjęli decyzję, która może kosztować Polaków miliardy euro. Tylko po to, by Ziobro z Kaczyńskim mogli pozostawać poza jakąkolwiek kontrolą… Taka jest prawda o tej władzy”

- napisał na Twitterze sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, Marcin Kierwiński.

- „Mgr Przyłębska orzekła, że ratyfikując traktat z Lizbony prezydent Lech Kaczyński złamał konstytucję. Grubo”

- drwi europoseł Radosław Sikorski.

- „Nie wierzyliście w Polexit? Wierzyliście w PiS-owskie uchwały? No to właśnie kolejny krok na drodze do #Polexit został wykonany. Trudno sobie wyobrazić poważniejsze naruszenie zobowiązań państwa członkowskiego niż orzeczenie pseudotrybunału pod dyktando Kaczyńskiego”

- straszy prezydent Warszawy.

- „18 lat temu miliony Polaków powiedziało Unii Europejskiej: „Tak”. Dziś znajoma Prezesa i kandydat PiS na prezydenta Szczecina, mówią: Wyprowadzimy Was z UE, stracicie miliardy złotych, Putin tęskni i czeka. Wara od woli narodu, od polskiej racji stanu, bando nieudolnych gamoni”

- napisał płaczący niedawno nad Konstytucją Szymon Hołownia.

kak/Twitter