- Specjalne spotkanie Rady Bezpieczeństwa zostało odłożone do środy - powiedział przewodniczący obradom RB brytyjski ambasador przy ONZ John Sawers. - Delegacje kilku krajów chciały przez noc zwrócić się do swoich stolic po instrukcje - powiedział dziennikarzom Sawers. Na stanowisko wobec birmańskiej junty przyjdzie zatem poczekać.
Według dyplomatów kraje, które nie zdecydują się potępić Birmy we wspólnym oświadczeniu to Chiny, Wietnam, Rosja i Libia. We wtorek, sekretarz stanu USA Hillary Clinton oświadczyła, że przywódczyni birmańskiej opozycji Aung San Suu Kyi "nie powinna była być sądzona ani skazana". Do jej zwolnienia nawoływał także Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Mun.
Córka Aung Sana, który walczył o niepodległość Birmy i wynegocjował ją w rozmowach z Wielką Brytanią w 1947 roku, została skazana przez sąd w Rangunie na 18 miesięcy aresztu domowego za złamanie zasad jego odbywania. Ze względu na tę karę, nie będzie mogła uczestniczyć w planowanych przez juntę w przyszłym roku wyborach parlamentarnych. 64-letnia opozycjonistka, która w 1991 roku dostała Pokojową Nagrodę Nobla, spędziła 14 z ostatnich 20 lat w więzieniu lub areszcie domowym. Jej imię w języku birmańskim oznacza "świetlisty szlak osobliwych zwycięstw".
JaLu/TVN
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

