Vidmar zdobył dwa złote medale na Olimpiadzie w Los Angeles w 1984 roku. Jest przewodniczącym „USA Gymnastics” i byłym prezesem "Council for Physical Fitness”. Sportowiec jest również mormonem. Media ujawniły niedawno, że wsparł finansowo kampanię za przyjęciem Propozycji 8, definiującej małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, za którą zagłosowało 52,5 proc. Kalifornijczyków. Mimo tego, że legalność poprawki została potwierdzona wyrokiem Sądu Najwyższego Kalifornii to sędzia federalny Vaughn Walker, który sam jest gejem, ją unieważnił. Kościół chciał wziąć w tym udział i proszono jego członków, by się zaangażowali. Więc to zrobiłem - mówił Vidmar w „Chicago Tribune”.


Jednak szefowie amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego powiedzieli, że nie byli świadomi zaangażowania sportowca w walkę z “prawami gejów”. Vidmar utrzymuje jednak, że nigdy tego nie ukrywał i przekonuje, że jego poglądy nie miałyby wpływu na jego relację z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim.  Jednak przeciwko poglądom Vidmara wystąpiło kilku sportowców. - To jest złe. Nie chcę być reprezentowany przez kogoś, kto sprzeciwia się małżeństwom gejowskim - mówi homoseksualista i olimpijczyk Johhny Weir. Vidmar przekonuje, że w swojej pracy respektowałby wszystkich sportowców bez względu na ich rasę, religię i orientację seksualną.


Vidmar zrezygnował wszakże ze swojej funkcji argumentując, że nie chce, by kwestia jego poglądów wpływała na atmosferę podczas Olimpiady. Jednak Maggie Gallagher z "National Organization for Marriage” przekonuje, że Vidmar został zmuszony do rezygnacji przez działaczy  gejowskich. - Tylko dlatego, że wsparł Prop. 8, został uznany przez organizacje gejowskie za osobę, która nie ma prawa sprawować publicznych funkcji. To jest stygmatyzowanie, marginalizowanie i represjonowanie wierzących ludzi - mówi Gallagher.  


Ł.A/LifeSiteNews