Z władzami w Pekinie problem mają nie tylko Tybetańczycy i Ujgurzy. Także chrześcijanie, a wśród nich katolicy, nie mogą liczyć na pozostawienie w spokoju przez chińskie władze. - Mimo iż Kościół katolicki jest jednym z nielicznych związków wyznaniowych uznanych w Chinach, wielu katolików nadal jest prześladowanych ze względu na swoją wiarę – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej Kath.net skarbnik "Pomocy Kościołowi w Potrzebie" Karin Maria Ferbert. - Liczni katoliccy księża i biskupi są obecnie w więzieniach, obozach pracy, lub zniknęli bez śladu – mówi działaczka.
Pomoc Kościołowi w Potrzebie to założona w 1947 roku organizacja, która pomaga katolikom prześladowanym na świecie. To jedna z największych tego typu katolickich inicjatyw. Zajmuje się głównie szkoleniem księży i seminarzystów, budową świątyń w krajach, w których katolicy są uciskani, tłumaczeniem i wydawaniem Pisma Świętego oraz informowaniem o losach cierpiących z powodu dyskryminacji.
- Kościół jest tolerowany tam, gdzie potrzebna jest polityka społeczna. Państwowa polityka społeczna w Chinach właściwie nie istnieje – dodaje katoliczka. Państwo traktuje więc Kościół jako organizację charytatywną, która "załagadza konflikty społeczne poprzez swoją pracę na miejscu". - Problemem dla rządu w Pekinie staje się, gdy głosi Ewangelię i miłość bliźniego – dodaje Fenbert.
Komuniści zwalczają katolików nie tylko więzieniami, ale przede wszystkim cenzurą. Tak było w 2007 roku, kiedy uniemożliwili wiernym dostęp do listu, jaki wysłał do nich papież Benedykt XVI. - Nie można było znaleźć listu nigdzie w Internecie, gdyż odpowiednie strony były blokowane tuż po jego publikacji. To prowadziło do jego błędnej interpretacji – mówi Niemka. - Na szczęście dwa miesiące temu Watykan wydał kompendium na temat listu papieskiego, które daje Chińczykom możliwość prawidłowego zrozumienia dokumentu – dodaje działaczka.
W Chinach mieszka obecnie ok. 13 mln katolików. 8 mln z nich to członkowie podziemnego Kościoła, wiernego Rzymowi, reszta należy do Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich, podległego Pekinowi.
sks/Kirche-in-not.de
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

