Zakirow spotkał w Smoleńsku świadków zbrodni na polskich oficerach, których funkcjonariusze NKWD zamordowali w kwietniu 1940 roku z rozkazu Stalina w pobliskich lasach. Za próbę ujawnienia zbrodni został wyrzucony z sowieckich służb i przeniósł się w 1998 roku do Polski.
Były kagiebista zdecydował się na podjęcie własnego śledztwa katyńskiego, ponieważ nie mógł żyć ze świadomością kłamstwa, jakie związane było z tą zbrodnią. Wiedział też, że polskich oficerów rozstrzelano w Kozich Górach pod Smoleńskiem, i że rodziny zamordowanych Polaków cierpią ze względu na kłamstwa.
Zakirow podkreśla, że dla niego najważniejsze jest, by nazwać zbrodnię katyńską - zbrodnią ludobójstwa i wyjaśnić jej wszystkie tajemnice. Podkreśla, że to hańba dla Rosjan i hańba dla ludzi całego świata, że w 2010 roku znowu kłamie się na ten temat i znowu trzeba to odkłamywać.
Książka "Obcy element", jak i postać samego majora Zakirowa, budzi wyjątkowy szacunek wśród krewnych pomordowanych Polaków. Tadeusz Pieńkowski, syn zamordowanego w Katyniu Ludwika Pieńkowskiego, uznaje Zakirova za wyjątkowego bohatera, który dla prawdy poświęcił swoja karierę wojskową i wygodne życie.
Publicystka, znawczyni tematyki rosyjskiej Krystyna Kurczab - Redlich podkreśla, że książka Zakirowa jest nie tylko ważna ze względu na wątki katyńskie. Publicystka wyjaśnia, że w trakcie lektury możemy poznać Rosję od "podszewki" i poznać machinę, która "pochłania" jednostkę.
Książka "Obcy element", wydana przez Rebis, trafi do księgarń w najbliższą środę.
MaRo/IAR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

