Nie możemy być obojętni wobec twarzy ludzi cierpiących głód, szczególnie dzieci, jeśli pomyślimy, ile żywności marnuje się co dzień w wielu częściach świata, pogrążonych w tym, co nieraz określałem jako «kultura odrzucenia». Niestety przedmiotem odrzucenia jest nie tylko żywność czy zbywające dobra, lecz często same istoty ludzkie, które są «odrzucane» jakby były «rzeczami niepotrzebnymi». Na przykład budzi przerażenie sama myśl, że są dzieci, które nigdy nie będą mogły się urodzić – ofiary aborcji, lub które są wykorzystywane jako żołnierze, gwałcone czy zabijane w konfliktach zbrojnych, albo czynione przedmiotami rynku w tej straszliwej formie nowoczesnego niewolnictwa jakim jest handel ludźmi, będący zbrodnią przeciwko ludzkości” - mówił Ojciec święty podczas spotkania z dyplomatami akredytowanymi przy Stolicy Apostolskiej.

Ojciec święty niezwykle mocno przypominał także o znaczeniu rodziny. „Braterstwa zaczynamy się uczyć zazwyczaj w obrębie rodziny”, która ma „zarazić” świat miłością i przyczyniać się do budowania pokoju – uzupełniał papież „Niestety, często nie ma to miejsca, ponieważ zwiększa się liczba rodzin podzielonych i rozdartych, nie tylko z powodu słabej świadomości poczucia przynależności, znamiennej dla dzisiejszego świata, ale także ze względu na trudne warunki, w jakich wiele z nich zmuszonych jest żyć, aż do tego stopnia, że brakuje wręcz środków utrzymania – mówił Franciszek. – Konieczna jest odpowiednia polityka wspierająca, promująca i umacniająca rodzinę! Zdarza się również, że osoby starsze są uważane za obciążenie, podczas gdy ludzie młodzi nie widzą przed sobą pewnych perspektyw dla swego życia. Natomiast wręcz przeciwnie, ludzie starsi i młodzi są nadzieją ludzkości. Roztropnie jest nie usuwać osób starszych na margines życia społecznego, by zachować żywą pamięć narodu. Podobnie warto inwestować w ludzi młodych poprzez odpowiednie inicjatywy pomagające im znaleźć pracę i założyć dom rodzinny” - dodał.

TPT/Radiovaticana.va