-Nigdy nie powiedziałem, że Polska jest obecnie państwem totalitarnym, o co jestem posądzany. Chciałem przypomnieć, że zostałem zaproszony do Brukseli na konferencję o energii, ze szczególnym uwzględnieniem energii odnawialnej. […]Powiedziałem: to jest totalitaryzm. Nie twierdziłem, że Polska jest państwem totalitarnym. Polska była państwem totalitarnym. Miałem na myśli mechanizmy i metody działania obecnych władz, które przypominają tamte metody.- mówi o. Rydzyk w ND.

 

- Nikogo nie chciałem dotknąć swoimi słowami, a zwłaszcza rodaków. Nie powiedziałem niczego przeciw Ojczyźnie, bo ją kocham. Pracuję dla Pana Boga, Kościoła, ludzi i Ojczyzny. Chciałbym kochać Polskę jak ks. Prymas Stefan Wyszyński, który mówił, że Ojczyznę kocha bardziej niż własne serce. Jak wszyscy tak ją będziemy kochać, to w Polsce zapanuje ład. Chcę się uczyć tej miłości – mówi redemptorysta

 

Ojciec Rydzyk powtórzył jednak swoje zarzuty dotyczące  dyskryminacji swojego przedsięwzięcia.  - Jesteśmy dyskryminowani na różne sposoby - od ciągania po sądach po kontrole przeprowadzane wbrew przepisom. Możemy w każdej chwili udokumentować to, o czym mówię. Bardzo boli mnie dyskryminacja uczelni, bo przecież "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" – mówi dyrektor Radia Maryja.

 

Ł.A/ Nasz Dziennik