„Stacja nadająca takie programy, jak "Polski punkt widzenia", "Modlitwa różańcowa" czy "Rozmowy niedokończone", jest porządnie zarabiającym biznesem. Żadna telewizja w Polsce nie ma tak lojalnych odbiorców, którzy byliby gotowi łożyć na nią z własnej kieszeni. Widzów TVP zmusza do tego prawo, ale większość nie płaci abonamentu, podczas gdy zdyscyplinowani fani o. Rydzyka wspierają TV Trwam dobrowolnie. „Ojciec Rydzyk to przedsiębiorca roku. "Forbes" powinien wziąć go na okładkę” - komentuje analityk proszący o anonimowość”- pisze wyborcza.biz Według gazety podczas, gdy od 2009 roku jest coraz gorzej na rynku reklamodawców, media o. Rydzyka nie odczuwają tak kryzysu.  „Ale w fundacji Lux Veritatis, skupiającej m.in. TV Trwam, sieć telefonii komórkowej wRodzinie (wraz z firmą CenterNet) oraz prowadzącej sprzedaż wysyłkową płyt CD i DVD nie było źle. O ile pod względem obrotów jest ona mikrusem na tle krajowych potentatów, o tyle pod względem rentowności bije ich na głowę. W 2009 r. zanotowała łączne przychody na poziomie 20,58 mln zł i wypracowała zysk netto w wysokości 6,47 mln zł. Daje to rentowność netto na poziomie 31 proc., co oznacza, że każda złotówka zainwestowana w biznes Lux Veritatis przynosiła wówczas 1,31 zł. W tym samym czasie rentowność Polsatu wynosiła zaledwie 15,3 proc., a TVN - niecałe 27 proc”- czytamy.  Gazeta przypomina, że z dokumentów złożonych w KRRiT wynika, iż w 2008 roku Lux Veritatis miała wpływy wpływy na poziomie 3,4 mln zł, a rok później - 3,95 mln zł. Dużo większe są natomiast przychody tzw. operacyjne i statutowe (w tym darowizny). W latach 2008-09 sięgnęły one odpowiednio 10,7 mln oraz 16,4 mln zł. Z kolei w zeszłym roku było to 14,6 mln zł, a zysk netto Lux Veritatis za 2010 r. wyniósł 3,4 mln zł. Gazeta przypomina podkreśla również, że o. Rydzyk jest sprawnym biznesmenem.



Według wyborcza.biz zabiegając o koncesję satelitarną, w 2003 r.  o. Rydzyk przedstawił KRRiT biznesplan, który zaskoczył urzędników i analityków. Na starcie TV Trwam miała tylko pięciu etatowych pracowników wspieranych przez 44-osobowy zespół ojców redemptorystów. Te 49 osób stanowiły jej administrację. Ponadto w telewizji miała pracować armia 500 wolontariuszy, która nic nie kosztuje. Dzięki koncesji, której telewizja nie dostała, TV TRWAM mogłaby przynieść kolejne 4 mln zł zysku z reklam czy telesprzedarzy. Darowizny mogłyby wynieść około 3 mln. zł. Krajowa Rada uznała jednak, że stacja może nie udźwignąć inwestycji w nadawanie naziemne. W odwołaniu prawnicy fundacji Lux Veritatis zaznaczyli, że przedstawiła ona "dokumenty bankowe potwierdzające dysponowanie znacznymi środkami pieniężnymi zdeponowanymi na lokatach terminowych o wartościach siedmiocyfrowych, jak również potwierdzające znaczne przepływy takich środków na rachunkach bankowych"- informuje gazeta.



Niejednokrotnie podkreślałem, że nie jestem wielkim fanem Radia Maryja czy Telewizji Trwam. Drażnią mnie często niektóre sądy o. Rydzyka i publicystów z nim związanych i zdarza się, że z nimi polemizuję na tym portalu.  Jednak nie zmienia to faktu, że trudno mi nie podziwiać o. Rydzyka za dar biznesowy. Zbudował on imperium i można go porównać do amerykańskich telekaznodziejów, którzy dzięki swoim mediom stają się milionerami i docierają z przekazem do masy wiernych. Nie ma w Polsce drugiego chrześcijanina, który odniósłby taki spektakularny sukces na rynku medialnym. Redemptorysta okazał się być lepszym wydawcą niż Janusz Palikot, który poległ na katolickim OZON-ie. Myślę, że wielka niechęć do o. Rydzyka wynika nie tylko z powodu jego jawnego popierania jednej partii politycznej ( co robił również kiedyś Tygodnik Powszechny i nikt mu nie robił z tego zarzutu), ostrych wypowiedzi, ale również daru biznesowego. Ten facet po prostu potrafi robić kasę lepiej niż niejeden polski przedsiębiorca. I nie potrzebuje do tego znajomości z „salonem” i rekinami III RP.



Łukasz Adamski