– Zbieramy oficjalne i prywatne dokumenty oraz zdjęcia, dotyczące działalności duszpasterskiej księdza Andrija Bandery. Docieramy do żyjących świadków i prosimy ich o świadectwa. Gdy będziemy gotowi, prześlemy dokumentację do Watykanu – mówi "Rz" ojciec Roman Terechowski z centrum kanonizacji Ukraińskiej Cerkwi Grekokatolickiej. Unici starają się o uznanie za błogosławionych także kilkudziesięciu innych męczenników tego Kościoła.

Ojciec Stepana Bandery, lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, był grekokatolickim proboszczem w Uhryniowie. Parafianie nazywali go "lekarzem ludzkich dusz". Był opiekunem duchownym Ukraińskiej Armii Galicyjskiej. Był także więziony i katowany przez NKWD. W 1941 roku został zamordowany przez Sowietów. Unici uważają, że powinien zostać beatyfikowany, gdyż zginął za wiarę.

Sprawa beatyfikacji Andrija Bandery wzbudza opór w Ukraińskim Kościele Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego. – To ojciec Bandery był duchownym? Nie wiedziałem – nie kryje zdziwienia kapłan reprezentujący kijowską Cerkiew podległą Moskwie. – Proces beatyfikacji unity nic nas nie obchodzi. Unici są dla nas obcy. Nazywamy ich "religijnymi poplecznikami polskich okupantów" – mówi "Rz".

Syn Andrija, Stepan Bandera jestem stałym przedmiotem sporów między Polakami a Ukraińcami. W latach 1942 – 1944 Ukraińscy nacjonaliści przeprowadzili rzeź polskiej ludności cywilnej na terenie Wołynia, Małopolski Wschodniej i Chełmszczyzny.

 

JaLu/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »