Serbia od lat utrzymuje świetne stosunki z Rosją, a Serbowie darzą Rosjan sympatią. Nie zmieniła tego rosyjska inwazja na Ukrainę. W stolicy kraju Belgradzie przeszły duże manifestacje poparcia dla Rosji.
Wczoraj wieczorem w Belgradzie miała miejsce duża demonstracja poparcia dla Rosji. Czy Serbowie są bardziej prorosyjscy od Rosjan? Wiele na to wskazuje, ponieważ w Rosji dotychczas mają miejsce wyłącznie demonstracje antywojenne.
Serbski marsz poparcia dla Rosji rozpoczął się przy pomniku cara Mikołaja II, a skończył w okolicach ambasady rosyjskiej.
#Belgrade (Serbia) is the only city in the world where mass rallies in support of #Russia take place pic.twitter.com/oNB6H1Y1ue
— NEXTA (@nexta_tv) March 4, 2022
Demonstranci w trakcie marszu rozwinęli ogromną flagę Rosji. Trzymali także mniejsze flagi Rosji oraz zdjęcia i portrety Władimira Putina.
Wśród demonstrantów obecni byli także członkowie klubu motocyklowego Nocne Wilki, znani z bliskich związków z Władimirem Putinem. Niektórzy członkowie Nocnych Wilków walczą po stronie rosyjskiej w Donbasie i na Krymie już od 2014 roku.
"Prorosyjscy protestujący zebrali się w Belgradzie przed pomnikiem Cara Mikołaja II (odsłoniętym podczas wizyty Putina w 2014 roku). Jeden z organizatorów powiedział, że jeśli Serbia wdroży sankcje, to na ulice wyjdzie ich dwa razy tyle" - napisała na temat demonstracji Una Hajdari z redakcji "Politico".
Pro-Russian protesters gathered tonight in Belgrade in front of the monument of Tsar Nikolai II (unveiled during a visit by Putin in 2014).
One of the organizers said that if Serbia imposes sanctions, twice as many would come out to protest. pic.twitter.com/jE6CqUwk15
— Una Hajdari (@UnaHajdari) March 4, 2022
Serbia od wieków jest krajem otwarcie prorosyjskim, a przyjazne nastawienie do Rosji sięga jeszcze czasów, gdy kraj ten był częścią Imperium Osmańskiego. Jako jeden z bardzo nielicznych krajów europejskich Serbia nie nałożyła sankcji na Rosję i nie zdecydowała się na zamknięcie swojej przestrzeni powietrznej dla samolotów rosyjskich.
Niechęć do NATO ma u Serbów także aktualne podstawy. "Dla wielu zwykłych Serbów wspomnienie bombardowań NATO na strategiczne obiekty w Serbii, by zakończyć wojnę na Bałkanach w latach 90., jest zbyt świeże" - pisze na ten temat Reuters.
jkg/o2, nexta, media
