Benedykt XVI przypomniał, że Zesłanie Ducha Świętego nie było jednorazowym wydarzeniem, ale trwa przez całą historię Kościoła. Także dziś potrzebuje on jego nadejścia.

 

- Ogień Chrystusa i języki Ducha Świętego, które zstąpiły w Dzień Pięćdziesiątnicy na apostołów, nie pozostawiły spalonej ziemi – powiedział Papież w kazaniu podczas Mszy św. w Zielone Świątki, które przypadają w tym roku 23 maja. To, w przeciwieństwie do pożaru, jaki rozniecali dyktatorzy wszystkich epok, ogień, który nie niszczy, ale wspiera ludzi i odnawia oblicze Ziemi.

Przy okazji modlitwy Anioł Pański następca św. Piotra zwrócił uwagę na to, że Kościół byłby żaglem bez wiatru, gdyby nie korzystał z siły Ducha Świętego. Jego zesłanie nie było jednorazowym wydarzeniem, ale powtarza się w Kościele. Miało ono miejsce np. podczas wielkich soborów, włącznie z Soborem Watykańskim II, czy wielkie spotkania młodzieży. Także niedawna pielgrzymka papieska do Fatimy, podczas której licznie zgromadzeni wierni wzięli udział we Mszy św., było „nowym zesłaniem Ducha Świętego”.

sks/Kath.net

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »