Letnia szkoła jest prestiżową inicjatywą, w której uczestniczą związani z prawicą przedstawiciele rządu, naukowcy, przedsiębiorcy, a także pisarze i intelektualiści.
Kard. Bagnasco zaznaczył, że chrześcijanie muszą być "solą" także w życiu społecznym. Duszpasterz przypomniał, że misja polityki nie polega tylko i wyłącznie na biernym rejestrowaniu zachodzących zmian, po to by je następnie zatwierdzić, ale na krytycznym spojrzeniu na dokonujące się przemiany społeczne i kulturowe. Przewodniczący włoskiego episkopatu podkreślił, że Kościół musi być głosem krytycznym w społeczeństwie, w którym władzę zdają się przejmować „silniejsi i bardziej przebiegli”. "Gdyby tak się stało, przyszłoby nam żyć w nieludzkim społeczeństwie" – dodał purpurat.
Hierarcha podkreślił, że próby sprowadzania Kościoła tylko do obecności w zakrystii, ograniczającego się do modlitwy i ewentualnie – służących państwu – dzieł charytatywnych, odzwierciedlają powszechną tendencję mówienia o wolności, przy jednoczesnym odbieraniu jej niektórym. "Jakże inaczej można bowiem tłumaczyć postępowanie, które za świętość laickiego państwa uznaje wolność sumienia, a jednocześnie katolikom każe rezygnować z wartości wiary formującej ich sumienie?" - pytał retorycznie purpurat. Kard. Bagnasco przypomniał również, że głos, który jest bardziej obecny czy słyszalny wcale nie musi być wiarygodny, bo dominacja nie oznacza prawdy.

