Landsbergis w swoim przemówieniu podkreślał, że właśnie z owych powiązań wynika, iż dzieci powinny być chronione przed „homoseksualną propagandą” i „homoseksualną pedofilią”.
Eurodeputowany z Litwy został błyskawicznie przywołany do porządku przez Cecilię Malmström, europejską komisarz do spraw wewnętrznych, która podkreśliła, że takie stwierdzenia nie są na niczym oparte. Szwedzka polityk dodała też, że Komisja Europejska potępia dyskryminację ze względu na orientację seksualną.
Opinia komisarz nie przekonała jednak słowackiej eurodeputowanej Anny Záborskiej, która stwierdziła, że często dochodzi do wykorzystywania przez dorosłych mężczyzn dorastających chłopców.
Odpór jej poglądom zdecydowała się dać Ulrike Lunacek z ponadpartyjnej grupy skupiającej eurodeputowanych zajmujących się homoseksualną propagandą. – Ci koledzy najwyraźniej nie wiedzą, że najważniejsi politycy Europejskiej Partii Ludowej, tacy jak Jerzy Buzek, Herman van Rompuy czy Viviane Reding jasno potępili homofobię – grzmiała Lunacek. I ostrzegała europosłów ze Słowacji i Litwy, że „tracą oni kontakt z rzeczywistością”.
Michael Cashman z tej samej grupy wezwał natomiast Lansbergisa i Záborską do zdjęcia masek i jasnego zdeklarowania się jako rzeczników prasowych Watykanu.
TPT/UKGN
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

