Antony Rollins cytował podczas ulicznego kazania ustęp z Biblii potępiający “zniewieściałych", twierdząc, że to określenie oznacza gejów. Policja zakuła go w kajdanki i zamknęła w areszcie na cztery godziny.

Kaznodzieja podał policję do sądu, który uznał, że stróże prawa postąpili “bezmyślnie", gdyż korzystał on z prawa do swobody wypowiedzi. Wyrok spotkał się z dużą aprobatą środowisk chrześcijańskich.

Antony Rollins jest już kolejnym ulicznym kaznodzieją, zatrzymanym na podstawie prawa o porządku publicznym. Za jego zakłócanie został wcześniej zatrzymany również Dale Mcalpine. Publicznie krytykował on homoseksualizm i przyznał, że Wielka Brytania jest miejscem, w którym coraz częściej dochodzi do łamania wolności słowa. Policja zatrzymała go za obrazę i używanie słów obraźliwych.

Wszystkie zarzuty wobec Mcalpine zostały oddalone, on sam żąda jednak ukarania policjanta, który go aresztował. Wzywa również obywateli do wywierania nacisku na parlamentarzystów, by zlikwidowano kontrowersyjne przepisy, na które powoływała się policja aresztując go.

- Kaznodzieje uliczni są częścią naszego chrześcijańskiego dziedzictwa. Większość ludzi po prostu mija ich i ignoruje. Policja nie powinna aresztować chrześcijan za cytowanie Biblii – mówi Mike Judge z Instytutu Chrześcijańskiego. - Chrześcijanie są zmęczeni ciąganiem ich po sądach za przekonania. Istnieje problem z ustawą dotycząca porządku publicznego. Wymaga ona naprawy - dodał.

żar/Elondyn.co.uk/Lifesitenews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »