Michael di Marco miał niecałe 14 lat, kiedy zauważono u niego pierwsze objawy dystrofii mięśniowej, choroby polegającej na zaniku mięśni. Choroba przykuła Michaela do wózka. Nie pomogła operacja, którą przeszedł. Raffaele De Santis, prezes Stowarzyszenia św. Moniki, który ułatwił choremu kontakt z papieżem podkreśla, że nastolatek nigdy nie stracił woli walki z chorobą. We wrześniu 2013 r. Franciszek zatelefonował do Michaela. Później chłopiec odwiedził Ojca Świętego na Watykanie.

Michael zmarł w szpitalu Pinerolo w Turynie w sobotę rano.

KJ/Torino.repubblica.it/Lastampa.it