Biskupi podkreślili, że nie można obarczać winą za zabójstwa polityczne podczas dyktatury Pinocheta wszystkich jednakowo i nie powinno się stosować odpowiedzialności zbiorowej. Dodali, że część przewinień ludzi Pinocheta już się przedawniła. "New York Times", który oburzył się z powodu apelu duchowieństwa i opisał całą sprawę, nie wspomniał jednak, że biskupi poprosili również prezydenta o łaskę dla innych oskarżonych, w tym kobiet z dziećmi, starszych więźniów i tych, którzy nie stanowią już zagrożenia dla społeczeństwa.
Liberalny dziennik przekonuje, że 60 członków reżimu Pinocheta odbywa wyroki w luksusowym więzieniu, które zostało wybudowane specjalnie dla nich w 1995 roku.
Augusto Pinochet na wniosek parlamentu obalił we wrześniu 1973 roku prokomunistyczny rząd Salvadora Allende. Podczas władzy Pinocheta Chile stało się jednym z najbogatszych państw Ameryki Łacińskiej. W 1990 roku dyktator dobrowolnie zrzekł się władzy po tym, jak Chilijczycy opowiedzieli się przeciwko jego rządom. Lewica do dziś zarzuca reżimowi Pinocheta zamordowanie od 2 do 200 tysięcy ludzi. Wielu histroryków wątpi jednak w tę liczbę zwracając uwagę, że można mówić jedynie o kilku tysiącach ofiar zarówno po stronie komunistów jak i chilijskiej prawicy, które straciły życie podczas konfliktu zbrojnego w 1973 roku.
Ł.A/New York Times/Catholicculture
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

