Przyczyną niemoralnej deklaracji „psychofanki” jest brak wejściówek na koncert artysty pop w Meksyku. Bilety na koncert Biebera sprzedały się błyskawicznie. Część nastoletnich fanek artysty nie zdobyła wejściówek, co spowodowało wręcz desperackie zachowanie. Jedna z nich, na serwisie społecznościowym facebook.com opublikowała zdanie: „Dziewictwo za bilet na koncert Justina Biebera”. Czy sam artysta pochwaliłby takie zachowanie? Wokalista wstrząsnął amerykańską opinią publiczną, gdy zadeklarował się jako prolifer. „Ja naprawdę nie wierzę w aborcję. To jak zabicie dziecka”- te słowa piosenkarza wywołały wiele kontrowersji, zwłaszcza w artystycznym, "postępowym środowisku". Magazyn Rolling Stone ocenzurował część wypowiedzi pop-gwiazdy, być może uznając je za nazbyt konserwatywne. Pismo samo nazwało to „błędem w edycji”, a po interwencji piosenkarza uzupełniło internetową wersję wywiadu. Z pewnością, gdy po koncercie odniesie się on do deklaracji fanki np.: potępiając jej zachowanie - chór postępowców nazwie go „antyfeministą”. Człowiekiem, który nie pozwala „kobiecie” decydować o jej ciele.
MZB/cgm.pl

