- Z tego co, mówią lekarze, ciąża w wyniku gwałtu jest naprawdę rzadka. Jeśli jest to gwałt we właściwym sensie tego słowa, kobiecy organizm ma sposoby, żeby to jakoś zablokować - powiedział Akin. - Załóżmy jednak, że to nie podziałało: myślę, że powinna być jakaś kara, ale wymierzona gwałcicielowi; nie powinno się atakować dziecka - dodał kongresmen.

Chociaż Todd Akin tłumaczył, że to tylko przejęzyczenie, a w rzeczywistości miał zamiar powiedzieć coś zupełnie innego, etykietka "oszołoma", jaką przykleiły mu środowiska lewicowe, przylgnęła na dobre.

Okazało się jednak, że chęć "błyśnięcia" starego politycznego wyjadacza odbiła się rykoszetem nie tylko na amerykańskich obrońcach życia... Jak informuje portal Life Site News, irlandzcy aktywiści pro-life już zostali wrzuceni do tej samej szufladki, co Todd Akin, czyli zakamarka pod tytułem "Nieczuli obrońcy życia". Gazeta "Irish Examiner" opublikowała kontrowersyjną wypowiedź kongresmena, zaznaczając, że irlandzka strona Zone Life "wychodzi naprzeciw" uwag Akina.

Tymczasem, ani portal Life Zone, ani stowarzyszenie Youth Defence, ani żadna inna irlandzka grupa antyaborcyjna, nie odniosła się w żaden sposób do słów amerykańskiego polityka czy - tym bardziej - nie pochwaliła wspomnianej wypowiedzi.

Dziennikarka Hilary White zauważa, że strona Life Zone zajmuje się również problemem gwałtów i ciąż, które powstały w ich wyniku, a także poradami dla ofiar napaści seksualnej. Co prawda, jeden z działów portalu zawiera omówienie badań, z ktorych wynika, że ciąża będąca wynikiem gwałtu może być rzadka. Tyle, że wspomniana sekcja serwisu jest stale przeznaczona do aktualizacji w przypadku, gdy wyjdą na jaw nowe dowody, które należy uwzględnić w badaniach.

Natomiast Youth Defence to organizacja, która ma tysiące członków. Większość z nich stanowią kobiety, które padły ofiarą napaści seksualnej i doskonale rozumieją, że aborcja nie jest rozwiązaniem problemu gwałtu.

Tyle, że wspomniane argumenty nie przekonują irlandzkich mediów, które z nierozważnej wypowiedzi Todda Akina uczyniły koronny argument przeciwko obrońcom życia, walczących o nienarodzone dzieci każdego dnia, a nie tylko z okazji kampanii wyborczej.

 

Aleksander Majewski