Przywódcy jednych z największych i najbardziej aktywnych organizacji pro life są "zadowoleni" a nawet "dumni" z ogłoszenia nominacji kardynalskiej dla abp. Burke'a. Są przekonani, że dzięki temu będzie on mógł poszerzyć ideę obrony życia wśród kolegium kardynalskiego.
- Jesteśmy szczerze zachwyceni, że taki radykalny obrońca życia został wyniesiony do godności kardynalskiej – mówi ks. Ignacio Barreiro z Human Life International. - On ma odwagę mówić o konsekwencjach, jakie muszą ponieść ci wszyscy, którzy odmawiają bronienia naszych najmniejszych braci i sióstr – kontynuuje.
Ks. Barreiro przypomniał o tym, jak abp Burke podczas Światowego Kongresu Modlitwy w Rzymie otwarcie wezwał wszystkich katolików głoszących publicznie proaborcyjne poglądy do publicznej pokuty.
- Ironią obecnej sytuacji jest to, że osoba, która widzi naganne moralnie zachowania wśród katolików, jest oskarżana o brak miłości i powodowanie podziału w Kościele – dodaje ks. Barreiro.
John Smeaton, szef brytyjskiego Towarzystwa Ochrony Dzieci Nienarodzonych, porównuje wystąpienie abp. Burkea w Rzymie do kluczowych dokumentów Kościoła o ochronie życia poczętego, takich jak "Humanae vitae" i "Evangelium vitae".
Według niego, abp Burke został mianowany kardynałem, aby zdecydowanie i odważnie mówić na całym świecie o konieczności chronienia życia poczętego, aby zwrócić uwagę katolickich urzędników, którzy popierają aborcję.
- Skandaliczne jest to, że naszą największą przeszkodą, jaką napotykamy próbując promować w świecie ochronę życia, jest współudział katolików w legalizacji aborcji i proaborcyjnej polityce. To współpraca, która zarówno dla polityków, jak i dla członków Kościoła jest nieodpowiedzialna – dodaje Smeaton.
- Wystąpienia abp. Burke'a dają tym ludziom, którzy walczą o ochronę życia, potwierdzenie, którego potrzebują, aby potępiać działania polityków, biskupów i wszystkich tych, którzy przyczyniają się do szerzenia cywilizacji śmierci – skonstatował Smeaton.
- Abp Burke nie wykręca się od kontrowersyjnych tematów, bo boi się, że będzie niepopularny, albo media będą źle o nim pisać. On już tego doświadczył, był oczerniany, ignorowany, unikali go inni biskupi, i to mu nie szkodzi. Jest tak silny, nie wiem nawet, czy nie silniejszy niż wtedy, kiedy spotkałam go po raz pierwszy – mówi Judie Brown, prezes American Life League i członek Papieskiej Akademii Życia.
- Jeśli spełni się moje marzenie, to będzie on następnym papieżem. Jego nauczanie całkowicie przylega do nauki Kościoła, poczynając od prawa kanonicznego – dodaje.
eMBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

