- Zamiast dążyć do narzucenia Irlandii legalizacji aborcji Stowarzyszenie Planowania Rodziny powinno uszanować istniejący w naszej ojczyźnie etos obrony życia, zwłaszcza w czasie gdy inne kraje zaczynają dostrzegać negatywne konsekwencje aborcji życzenie oraz ich destruktywnego wpływu na poszanowanie godności i wartości życia ludzkiego – stwierdził rzecznik Kampanii w Obronie Życia, dr Berry Kiely.

Zarzuca też aborcjonistom ignorowanie faktów świadczących o negatywnych skutkach aborcji. - Kobiety, które przeszły aborcję mają o 30 proc. większą skłonność do zapadania na choroby umysłowe – powołuje się Kiely na studium opublikowane w grudniowym wydaniu British Journal of Psychiatry.

Obrońcy życia podkreślają, że obecna sytuacja prawna w Irlandii sprawia, że jest ona bardzo bezpiecznym krajem dla kobiet w ciąży. Tymczasem w środę Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu będzie rozpatrywał skargę trzech kobiet przeciwko rządowi Irlandii. Jedna z nich utrzymuje, że regulacje dotyczące zezwolenia na aborcję w sytuacji zagrożenia życia matki naruszają jej prawo do życia.

Kobiety argumentują, że ich skarga nie miałby w Irlandii żadnych szans powodzenia, a także, że nie mogłyby zachować anonimowości przed sądem. Ich zdaniem prawo narusza prawo do życia prywatnego i ma charakter dyskryminujący, ponieważ kobiety w lepszej sytuacji materialnej mogą przeprowadzić aborcję za granicą.

 

mm/Lifesitenews.com/CNA

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »