„Planned Parenthood”, w której kobieta pracowała, próbuje zrobić wszystko by zamknąć jej usta. Przed opublikowaniem książki aborcjoniści starali się nie dopuścić jej do druku. Johnson  przeszła niemal wszystkie szczeble kariery w największej proaborcyjnej organizacji na świecie. Przełom nastąpił w chwili, gdy na obrazach USG zobaczyła, jak nienarodzone trzynastotygodniowe dziecko broni się przed aborcją. „Widziałam, jak to dziecko walczyło o życie” – wspomina. Czytając wiele jej wspomnień trudno się dziwić, że aborcjoniści tak bardzo boją się obrońców życia. Johnson wymienia teraz na swoim blogu jakie pranie mózgów providerzy aborcji robili swoim pracownikom. Oto lista haseł, które pracownicy klinik mieli sobie wbić do głowy:


„Obrońcy życia chcą za wszelką cenę skrzywdzić ciebie i twoją rodzinę”, „ Pamiętaj byś nie jechała nigdy tą samą drogą do pracy. Obrońcy życia mogą cię śledzić”, „ Celem obrońców życia jest powstrzymanie aborcji za wszelką cenę. Nawet wysadzając naszą klinikę w powietrze”, „Obrońcy życia nie dbają o ludzi w klinice. Oni dbają tylko o swoje samopoczucie”, „Wszyscy obrońcy życia są tacy sami. Ci, którzy strzelają do lekarzy są dokładnie tacy sami jak ci, którzy protestują pod klinikami”,  „Nie idźcie do kliniki sami. Za rogiem może czaić się obrońca życia, który zaatakuje cię niespodziewanie”, „ Obrońcy życia NIENAWIDZĄ cię. Oni nie chcą pomagać nikomu z aborcyjnego przemysłu”, „Musisz założyć alarm w domu. Nigdy nie wiadomo co obrońcy życia chcą zrobić tobie i twojej rodzinie”,  „Obrońcy życia mają nadzieję, że stracisz prace i nie będziesz miał pieniędzy. Oni uważają, że zasługujesz na karę”, „ Gdy obrońcy życia się modlą, modlą się o piekło dla ciebie”, „Nigdy nie znajdziesz pracy poza kliniką aborcyjną. Nikt nie będzie chciał zatrudnić byłego pracownika kliniki aborcyjnej”. 


Czytając te absurdalne, pełne obaw i kłamliwe hasła trudno nie przypomnieć sobie scen z Roku 84 czy hitlerowskich gazetek, które w taki sposób obrzydzały Niemcom „żydostwo”. W najlepszym przypadku hasła te przypominają sektę. Na uwagę zasługuje ostatnie hasło, które ma na celu zatrzymanie w klinice pracowników sugerując przy okazji, że praca w klinice nie jest niczym normalnym.  To coś nowego w działalności aborcjonistów. „W obronie życia najskuteczniejszą bronią jest miłość, modlitwa i pokojowa obecność” - mówi Johnson. Patrząc na działania aborcjonistów, trudno się z tym nie zgodzić. Chyba tylko modlitwa może oświecić ich umysły.  

 

Łukasz Adamski