Ukraińscy żołnierze kolejny raz dokonali „niemożliwego”. Doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz poinformował, że obrońcy Mariupola odparli atak Rosjan na zakłady metalurgiczne Azowstal.
We wtorek rosyjscy najeźdźcy rozpoczęli szturm na zakłady Azowstal – ostatni punkt oporu sił ukraińskich w Mariupolu. Wczoraj rano Rosjanom udało się wedrzeć na teren zakładów. Ukraińskie władze informowały o ciężkich walkach. Mimo wycieńczenia wielomiesięcznym oblężeniem, obrońcy postawili opór najeźdźcom i opór ten okazał się skuteczny.
- „Wczoraj rosyjskie wojska weszły na teren zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu, ale zostały odparte przez naszych obrońców. Ustalamy, co dzieje się teraz, bo informacji jest wiele i są sprzeczne”
- oświadczył na antenie ukraińskiej telewizji Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Wcześniej o sytuacji w Mariupolu informował doradca mera tego miasta Petro Andriuszczenko, który przekazał, że w nocy i rano Rosjanie prowadzili ciężki ostrzał oraz kontynuowali szturm. Głos zabrał dziś również zastępca dowódcy broniącego zakładów pułku Azow Swiatosław Pałamar, który opisując dramatyczną sytuację apelował o umożliwienie ewakuacji cywilów i rannych.
- „Dajcie możliwość wyniesienia ciał bojowników, żeby Ukraińcy mogli się pożegnać ze swoimi bohaterami. Zareagujcie we właściwy sposób na krytyczną sytuację, w której przeciwnik nie przestrzega żadnych norm etycznych, konwencji ani praw, i zabija ludzi na oczach całego świata, kierując się przekonaniem, że wszystko wolno, i bezkarnością!”
- powiedział wojskowy, zwracając się do społeczności międzynarodowej.
kak/PAP
