39-letni Chen Guangcheng został aresztowany w 2006 roku za krytykę chińskiej polityki ograniczającej posiadanie liczby dzieci i związanym z nią przymuszaniem chińskich kobiet do aborcji. Żona aktywisty powiedziała AFP, że nie została nawet poinformowana przez władze, kiedy jej mąż dokładnie wyjdzie z więzienia. – I tak zamierzam iść pod więzienie i czekać na niego - powiedziała Yuan Weijing. – Minęły 4 lata. Jestem szczęśliwa, że Chen wraca do domu - dodała kobieta.
Guangcheng, który sam się wyształcił jako prawnik, kilka lat temu pozwał do sądu władze miasta Linyi. Utrzymywał, że polityka „dwójki dzieci”, narzucona rodzinom przez władze miasta, prowadzi do tego, że rodzice, którzy posiadają już dwójkę dzieci, są zmuszani do sterylizacji. Według niego władza zmusza również kobiety do zabijania swoich nienarodzonych dzieci, natomiast członkowie rodziny, którzy pomagają kobietom urodzić w tajemnicy trzecie dziecko, są torturowani.
Guangcheng pomógł w 2005 roku opublikować artykuł w "Washington Post" o Feng Zhongzia. Gdy odkryto, że Feng jest w siódmym miesiącu ciąży, władze porwały 12 członków jej rodziny. Głodzono ich i bito, aż kobieta oddała się w ręce władz. Gdy to zrobiła, została poddana aborcji i wysterylizowana.
Guangcheng został aresztowany niedługo po publikacji tekstu w amerykańskiej gazecie. Zanim jednak trafił w 2006 roku do więzienia ( wcześniej odbywał areszt domowy), został dotkliwie pobity. Oskarżono go o zakłócanie ruchu ulicznego i zniszczenie własności publicznej. Aktywista został w tym roku zgłoszony przez Republikańskiego polityka Chrisa Smitha do Pokojowej Nagrody Nobla.
Ł.A/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

