Kierująca niemieckim resortem sprawiedliwości Zypries zażądała, aby Kościół katolicki stanowczo zdystansował się od opinii szerzonych przez lefebrystów. Na 1 sierpnia w Stuttgarcie zaplanowana jest parada równości "Christopher Street Days" (CSD). Jej organizatorzy zapowiedzieli, że złożą doniesienie przeciwko lefebrystom o podżeganie do nienawiści.
Na czym według oskarżycieli polegało to "wzniecanie nienawiści." Jak podaje berliński dziennik "Tagesspiegel" w piśmie okólnym Bractwa św. Piusa X wezwano do demonstracji przeciwko paradzie w Stuttgarcie. Manifestację środowisk homoseksualnych określono jako perwersyjną imprezę i uznano, że bractwo powinno "walczyć z otwartym propagowaniem sodomistycznych grzechów".
Autor pisma, które wywołało gwałtowny protest minister sprawiedliwości porównał protesty przeciwko paradzie równości z oporem Kościoła katolickiego wobec systemu narodowosocjalistycznego. - Jak dumni jesteśmy, gdy czytamy w podręczniku do historii, że w III Rzeszy byli odważni katolicy, którzy mówili: "My nie bierzemy udziału w tym szaleństwie!". Tak samo dziś potrzeba odważnych katolików - cytuje "Tagesspiegel" list lefebrystów.
Zwłaszcza ten fragment wywołał w Niemczech kontrowersje. - To jest nie do zniesienia. Z tego rodzaju religijnymi ekstremistami należy obchodzić się podobnie jak z prawicową ekstremą - oświadczyła w kontekście czwartkowej konferencji na temat szerzenia nienawiści w internecie. Według niemieckiej minister członkowie bractwa św. Piusa obrazili ofiary narodowego socjalizmu i zniesławili osoby homoseksualne.
MM/Kontakt/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

