"Gazeta Wyborcza" opublikowała skandaliczny materiał, w którym doradza, jak uniknąć ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Publikacja jest oburzająca nie tylko ze względu na treść, ale też scenerię, w jakiej nagrano wideo. 

Swoisty "przewodnik" dla rodzin ofiar to dzieło Ewy Siedleckiej - dziennikarki "Wyborczej" specjalizującej się w tematach takich jak prawa człowieka, mniejszości seksualne i religijne, a także prawa zwierząt. Dziennikarka w filmie opublikowanym przez "Wyborczą" siedzi na cmentarzu na... jednym z nagrobków i opowiada, w jaki sposób rodziny ofiar mogą uniknąć ekshumacji ciał ich bliskich. 

Niedawno prokuratorzy zajmujący się śledztwem dotyczącym przyczyn katastrofy smoleńskiej stwierdzili, że ekshumacja jest niezbędna do przeprowadzenia dalszych czynności śledczych. Niestety i tę sprawę opozycja wykorzystuje do ataków na rząd. Oczywiście do chóru opozycyjnych ataków chętnie przyłączyła się gazeta z Czerskiej. 

Ewa Siedlecka siedząc na jednym z cmentarnych grobów, doradza rodzinom, by uruchomiły postępowanie karne ws. ekhumacji tzn. by złożyły do prokuratury wniosek o ściganie... prokuratury. Jak mówi, wniosek należy motywować "łamaniem fundamentalnych konstytucyjnych praw, zakazem okrutnego traktowania i zasadą poszanowania godności ludzkiej". 

Siedlecka dodaje też, że wniosek ów argumentowałaby stwierdzeniem, że ekshumacje wcale nie są konieczne do przeprowadzenia śledztwa. 

Jak można to skomentować? Wideo "Wyborczej" jest wstrząsające i bulwersujące z uwagi na dobraną scenerię. Trudno też uwierzyć, że redaktorzy gazety mają na uwadze dobro rodzin smoleńskich. Mamy do czynienia z kolejnym atakiem na rząd oraz na dążenie do prawdy w sprawie Smoleńska. 

emde/wyborcza.pl